Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bandyci w spódnicach...
Dragosani:
- Po prostu znam swoje możliwości i ufam, że Aragorn nie wziąłby was, gdybyście byli amatorami odparł Arcymag. - Znam już go od dłuższego czasu i wiem, że nie zrobiłby czegoś takiego. A co do samej grupy bandytów... cóż, nie z takimi się walczyło. Oczywiście możemy czegoś nie widzieć i wpaść w jakieś bagno, ale wtedy zawsze można wykonać taktyczny odwrót. Nie martwiłbym się na zapas, panno elfko
Adaś:
Adamus popatrzał w stronę drzwi i spytał:
-A gdzie on się w ogóle podział?
Nessa:
- Może to i racja? W zdemolowanych pomieszczeniach bywam zbyt nerwowa i tworzę setki niepotrzebnych scenariuszy - odparła spokojnie. - Mistrz dosyć szybko zniknął, więc pewnie znalazł jakąś wskazówkę, bo chyba żadnego zamtuza nie mijaliśmy - uśmiechnęła się do Adamusa.
Adaś:
-No nie wiem może pójdę się za nim rozejrzeć a wy tu zostaniecie i będziecie szukać dalej?
Devristus Morii:
Adamus:
Między szczątkami lady znalazłeś resztki ubrań. Czyżby jubiler został porwany?
Darlenit:
Wszedłeś do pomieszczenia. Nie wiesz jakiej wielkości jest, gdyż jest w nim ciemno jak w dupie.
Aragorn:
Nie mamy rozkazu z Tobą rozmawiać i udzielać Tobie jakichkolwiek informacji powiedział "strażnik" Wiem kim jesteś, ale Twoja władza tutaj nie sięga. Tu rządzi ktoś inny, ale na pewno nie ty, więc jeśli pozwolisz to pójdziemy dalej
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej