Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bandyci w spódnicach...
Devristus Morii:
Darlenit:
Znalazłeś przejście do drugiego pokoju tzn. drzwi.
Aragorn:
Strażnicy popatrzyli na Ciebie i poszli dalej. Miałeś przeczucie,że coś tu nie gra.
Dragosani:
Dracon również rozejrzał się po pomieszczeniu. Nie zareagował tak jak Darlenit. Już zanim weszli do budynku, wiedział co tutaj zastaną. Przeczucie go nie zawiodło. Przeszedł przez pokój i podrapał kawałek osmolonej ściany.
- Stawiałbym na to, że nasi fałszywi magowie tutaj byli. To wygląda jak ślady użycia pomniejszych zaklęć ognistych. - powiedział do towarzyszy.
Nessa:
Elfka zerknęła za siebie i zobaczyła, że Aragorn zniknął sprzed sklepu. Nie zmartwiło ją to szczególnie, bo wiedziała, że kto jak kto, ale jej szef sobie poradzi, więc wróciła do rozglądania się po zdemolowanym pomieszczeniu.
- Zniszczyć takie ładne błyskotki - powiedziała cicho sama do siebie, słuchając jednocześnie przypuszczeń Dracona, z którymi nie sposób było się nie zgodzić, mimo nieobycia z magią.
Hagmar:
Aragorn bardzo, ale to bardzo nie lubił gdy się go ignorowało. Powoli wyciągnął otrzymany od Agrromora oburęczny miecz, pozwolił by ostrze stuknęło o bruk. Panowie, żądam odpowiedzi co tu się wyrabia. Radzę gadać bo to się dla was źle może skończyć.
Adaś:
Adamus zaczął przeszukiwać resztki lady w poszukiwaniu jakiegoś tropu/wskazówki.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej