Tereny Valfden > Dział Wypraw
Raport z północy
Devristus Morii:
Nazwę to Krwawnica! uśmiechnął się Elf Zabiorę jedną dla Gunsesa. Może mu zasmakuje. Ruszymy jak wstaną dzieciaki, co?
Dragosani:
Dracon skończył mieszać swoje podejrzane eliksiry i rozpoczął proces przelewania ich do butelek.
- Zasnęły? - zerknął przez ramię. - No proszę... to pewnie szok, osłabienie i te sprawy. Ale jak chcesz, możemy poczekać. - skończył przelewać pierwsza miksturę i zabrał się za odcedzanie drugiej. - Aha, wejście się zawaliło, więc będę musiał teleportować nas z jaskini. - udało mu się przelać drugą miksturę i nie narozlewać. Odstawił oba eliksiry, aby ostygły.
Devristus Morii:
Przydałaby się jakaś normalna gorzałka, a nie jakaś Krwawnica rzekł Elf Dobra teraz z tego kryjówka jest, więc można odpocząć i stworzyć plan działania. No i nauczyć koncentracji spojrzał na dzieciaki.
Dragosani:
- Plan jest prosty. Przeniosę nas z tej jaskini na zewnątrz, po czym idziemy do wioski. Wejdziemy główną drogą do samego centrum, prowadząc dzieciaki. Wątpię by ten cały Fredric i jego zgraja miała zamiar nas wtedy zaatakować. Szczególnie, że Terlot na pewno już o wszystkim opowiedział. - odparł Flamel. Mikstury w butelkach już ostygły. Spojrzał na śpiące dzieciaki.
- I tak musimy poczekać aż się obudzą. Heh... te twoje ogniste wejście musiało być niezłe. Nie zdziwiłbym się, gdybyś stał się ich idolem teraz.
Devristus Morii:
Jakbyś mógł to teleportuj nas w pobliże wioski powiedział Morii Ech! To tylko ogniste wejście. Mam nadzieję,że nie będą w jakimś szoku po tym wejściu
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej