Tereny Valfden > Dział Wypraw
Raport z północy
Dragosani:
Elf usłyszał za sobą cichy szelest i głuche uderzenie. Był to Dracon, który właśnie wylądował. Również czuł obecność magii, którego źródłem zapewne były dzieci.
- No dobra. Wybadam sytuację w jaskini... - powiedział cicho i pobrał moc potrzebną do zaklęcia, które było kwintesencją magii wiatru.
- Elishashqihu... - wyszeptał i jego ciało zaczęło się rozmywać, by w końcu stać się jedynie podmuchem. W tej formie zaczął delikatnie, niczym lekki wietrzyk, wiać w stronę jaskini.
Devristus Morii:
Jaskinie znajdowała się 50 metrów nad ziemią, a wejście było na skalnej półce. Wejścia strzegł jeden wampir. Wleciałeś do środka i natrafiłeś na dwa odgałęzienia: w prawo i lewo. Poleciałeś najpierw w lewo. Na końcu tego tunelu znajdowała się pieczara w której przesiadywały 3 wampiry. Wycofałeś się i wybrałeś prawy tunel. Tutaj zobaczyłeś 4 wampiry pożywające się dziećmi, które przykute do skały nie miały już siły na bronienie się, a dodatkowo wyczerpane wybuchem energetycznym były osłabione
Dragosani:
Zrobiwszy małe rozpoznanie, Zeleris wyleciał z jaskini i wrócił do Devristusa. Tam rozproszył zaklęcie.
- Jest w sumie ośmiu wampirów. Jeden pilnuje wejścia. Powinno być łatwo usunąć go dyskretnie. Sama jaskinia dzieli się na dwa korytarze. W grocie do której prowadzi lewy, są trzy wampiry. Zaś tam gdzie biegnie prawy. Tam właśnie trzymają dzieciaki. Gdy tam byłem, właśnie się nimi pożywiały. - zeznał elfowi. Do tego powiedział też gdzie mniej więcej siedzą, lub stoją wampiry w konkretnych jaskiniach. Po tym odpiął od pasa butelkę z miksturą i odkorkowawszy ją, wypił zawartość, przywracając zużytą moc.
Devristus Morii:
Jest ich aż tak dużo? zszokował się Elf Będzie trzeba użyć potężnych czarów, gdyż jest Hemis. Ta okropna dla wszystkich ludzi pora roku, jest zbawieniem dla wampirów, gdyż wtedy staja się prawie nie pokonani. Jaki masz najpotężniejszy czar, który zabija od razu?
Dragosani:
- Ze zdatnych do użycia w zamkniętym pomieszczeniu, najlepszy chyba będzie piorun kulisty. - odparł mag. - Wątpię, aby taki wampir przetrwał uderzenie czymś takim. Szczególnie wzmocnionym. A jakby udało się ich wywabić na zewnątrz, bo mógłbym uderzyć albo gromem, co zabiłoby jednego i mogłoby ogłuszyć tych co byliby w pobliżu, albo też gradem piorunów. W tym przypadku padło by już kilku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej