Tereny Valfden > Dział Wypraw
Epicka wyprawa na targ po kostury
Eric:
- Gdzie to kuźwa może być... - powiedział do siebie, przemierzając zatłoczoną uliczkę. Stoisk tu było co nie miara, a wypatrzenia stosownego zdawało się być dosyć trudnym zadaniem.
Dragosani:
// Devuś twierdzi, że mam MGować w tym "zadaniu", więc do dzieła!
Uliczka była istotnie zatłoczona. Zupełnie jakby ktoś ze sprzedawców miał po promocyjnej cenie pomidory. Co ciekawe w większości tłum składał się z kobiet. Kobiet przebierających wyłożone przez kupców ubrania i materiały. Jednak Diomedes dostrzegł kilku mężczyzn. Wyglądali jakby nie chcieli tutaj być i w większej części byli po prostu towarzyszami kobiet. Tłum przerzedził się na krótką chwilę. Ale wystarczyła ona bystrookiemu Diomedesowi, by ujrzał stylowy szyld jednego ze sklepów. Było na nim napisane "Szaty na okazje wszelakie Mistrza Bodba". Nazwa była zachęcająca. Dodatkowo zza okiem można było dostrzec ubrania na stojakach, które wyglądały dokładnie jak szaty magów.
Eric:
Diomedes w duchu podziękował swoim dalekosiężnym oczom i ruszył przed siebie, przeciskając się przez tłumy i często bezkarnie dotykając przy tym panie w intymne miejsce. Szedł tak więc ze szczerym uśmiechem na twarzy i zatrzymał się przed sklepem, którego szyld głosił jasno i wyraźnie, że to właśnie jest cel podróży Nivellena. Wszedł więc do środka, podszedł do pierwszej lepszej osoby, która wyglądała na sprzedawcę i wyrecytował:
- Dobry dzień. Prosim ja pana o pięć szat maga z Gelrothu i Ighmaraku, pięć z Mortheonu i Gelrothu i pięć z Gelrothu oraz Sytru. - spojrzał w sufit i przez chwilę starał się sobie przypomnieć, czy przypadkiem czegoś nie ominął. Chyba jednak poprosił o wszystko, co miał za zadanie kupić. Zadzwonił sakiewką z pieniędzmi dla uwydatnienia efektu. Jego brew dygnęła, sugerując, żeby sprzedawca się pospieszył.
Dragosani:
Sprzedawca był pochylony nad stołem, stojącym za ladą i dziergał coś przy kawałku materiału. Gdy Diomedes podszedł, zauważył że to motylek. Różowy. Gdy usłyszał Diomedesa, podniósł głowę.
- Ach, szaty, dziubasku? - zapytał bardzo dziwnym tonem. - Och, nie będzie z tym kłopotu. Poczekaj tutaj chwileczkę, a ja je przyniosę. - wstał i wyszedł na zaplecze. Po chwili wrócił, niosąc kilka pakunków. Położył je na ladzie i wrócił na zaplecze po resztę szat.
- Proszę, oto szaty, o jakie prosiłeś, przystojniaku. - by pokazać ze mówi prawdę, odsłonił kawałek papieru jednego z pakunków. Istotnie zawierał on szatę. - Razem za wszystkie będzie 3750 sztuk złota, kochasiu.
Tymczasem Dracon znalazł lokal kupca Ataniela. Wszedł do środka. Za ladą nie było nikogo, lecz wejście maga zasygnalizował sprytnie umieszczony nad drzwiami dzwonek. Dracon usłyszał kilka kroków i z drzwi prowadzących na zaplecze wyszedł mężczyzna w średnim wieku.
- W czym mogę pomóc, szlachetnemu panu? - zapytał uprzejmym tonem i równie uprzejmie uśmiechnął się. Uprzejmie, ale może niezbyt szczerze.
- Przybywam z Gildii Magów. Miał nam pan sprzedać kostury... - odparł Zeleris, lecz nie zdążył dokończyć, gdyż Ataniel wpadł mu w słowo.
- Ach tak! Mam, oczywiście mam towar! - klasnął radośnie w dłonie, co raczej nie było normalne. - Hmm... srebrne i drewniane, jak pamiętam. Ile sztuk? -
- Pięć srebrnych i trzy drewniane. - odpowiedział krótko Flamel. Kupiec bez słowa podszedł na zaplecze. Po chwili wrócił z dwoma długimi pakunkami, okrytymi szarą tkaniną.
- Oto i one. Wspaniała robota i po okazyjnej cenie. Za wszystkie jedynie 2950 sztuk złota. Najtańsze i najlepsze w mieście! - zachwalał swój towar kupiec. Arcymag natomiast odsłonił tkaninę obu pakunków, by zobaczyć towar.
- Wspaniale. Oto złoto. - rzekł i wyłożył należną zapłatę. Wziął kostury i skierował sie do wyjścia. - ÂŻegnam - powiedział i wyszedł.
3250 sz - 2950 sz = 300 sz
3x
--- Cytuj ---Nazwa broni: Kostur z drewna
Rodzaj: kostur
Typ: oburęczny
Ostrość: 1
Wytrzymałość: 9
Opis: Wykonany z 70 kawałków drewna i zasięgu 1,8 metra.
Wymagania: Walka bronią obuchową [50%]
--- Koniec cytatu ---
5x
--- Cytuj ---Nazwa broni: Kostur ze srebra
Rodzaj: kostur
Typ: oburęczny
Ostrość: 1
Wytrzymałość: 9
Opis: Wykonany z 70 sztabek srebra i zasięgu 1,8 metra.
Wymagania: Walka bronią obuchową [75%]
--- Koniec cytatu ---
Eric:
Diomedes popatrzył z ukosa na dziwacznego sprzedawcę. Zajrzał do sakiewki i odliczył należną sumę. Jak się okazało, Zeleris nie odliczył mu ani krztyny napiwka. Mężczyzna był tym faktem zawiedziony.
- Proszę - powiedział niepewnie i podał sprzedawcy sakiewkę, w miarę możliwości starając się nie nawiązywać zbędnego kontaktu wzrokowego. Po uiszczeniu zapłaty chwycił pakunki i wyszedł najszybciej jak się dało.
- Kuźwa, co to za człowiek był... - wysapał zaraz po tym, jak znów wyszedł na zatłoczoną uliczkę. Nie czekając na Zelerisa ruszył w stronę portalu.
3750zł - 3750zł = 0zł
5x
--- Cytuj ---Nazwa odzienia: Szata maga
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: szata
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyta z 50 kawałków Gelrothu oraz 50 kawałków Ighmaraku. Chroni maga przed odpryskami jego własnych zaklęć. Ponadto zatrzymuje naturalną temperaturę ciała niezależnie od temperatury otoczenia oraz nie zajmuje się ogniem. Szata najbardziej pożądana przez magów ognia i wiatru.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
--- Koniec cytatu ---
5x
--- Cytuj ---Nazwa odzienia: Szata maga
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: szata
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyta z 50 kawałków Gelrothu oraz 50 kawałków Mortheonu. Chroni maga przed odpryskami jego własnych zaklęć. Ponadto zatrzymuje naturalną temperaturę ciała niezależnie od temperatury otoczenia oraz nie przemaka, więc jest to ulubiona szata noszona przez magów wody i ziemi.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
--- Koniec cytatu ---
5x
--- Cytuj ---Nazwa odzienia: Szata maga
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: szata
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyta z 50 kawałków Gelrothu oraz 50 kawałków Sytru. Chroni maga przed odpryskami jego własnych zaklęć. Ponadto szata ma zwiększona rozciągliwość oraz zatrzymuje naturalną temperaturę ciała niezależnie od temperatury otoczenia. Szata tworzą dla magów Urangol
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
--- Koniec cytatu ---
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej