Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wieczna ciemność

<< < (18/20) > >>

Gunses:
Syrgiusz siedział na łóżku. W dłoniach obracał jeszcze gorący medalion taki jaki miał zawieszony na szyi Gunses.

Elrond Ñoldor:
Ocian znacząco spojrzał na Gunsesa.

Gunses:
Gunses znacząco spojrzał na Ociana, po czym położył mu rękę na ramieniu i pchnął w stronę ślepaca. Ocian miał rozmawiać, coby się wprawił.

Elrond Ñoldor:
// <ignorant> ale ja nie czaje całej tej opowieści, którą z Ocianem przerabialiście

Ocian znacząco przewrócił oczyma i zatrzymał się po pchnięciu Gunsesa. Nie chciał wpaść na ślepego nieszczęśnika. Chrząknął znacząco, dając do zrozumienia, że oprócz starca jest jeszcze ktoś w pomieszczeniu.

Gunses:
W sali było kilkunastu chorych. Pod ścianami aparatura i narzędzia rzemieślnicze kołysały się lekko, piec był rozgrzany... ÂŚwiadczyło to o użytkowaniu warsztatu. Gunses zbliżył się, widząc, że musi sam rozpoczać rozmowę.
- Słucham? - powiedział do ślepca - Podobno chciałeś nas widzieć...?
- Tak, mości wąpierzu... - rzekł śmiejąc się ślepiec.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej