Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wieczna ciemność
Gunses:
Syrgiusz siedział na łóżku. W dłoniach obracał jeszcze gorący medalion taki jaki miał zawieszony na szyi Gunses.
Elrond Ñoldor:
Ocian znacząco spojrzał na Gunsesa.
Gunses:
Gunses znacząco spojrzał na Ociana, po czym położył mu rękę na ramieniu i pchnął w stronę ślepaca. Ocian miał rozmawiać, coby się wprawił.
Elrond Ñoldor:
// <ignorant> ale ja nie czaje całej tej opowieści, którą z Ocianem przerabialiście
Ocian znacząco przewrócił oczyma i zatrzymał się po pchnięciu Gunsesa. Nie chciał wpaść na ślepego nieszczęśnika. Chrząknął znacząco, dając do zrozumienia, że oprócz starca jest jeszcze ktoś w pomieszczeniu.
Gunses:
W sali było kilkunastu chorych. Pod ścianami aparatura i narzędzia rzemieślnicze kołysały się lekko, piec był rozgrzany... ÂŚwiadczyło to o użytkowaniu warsztatu. Gunses zbliżył się, widząc, że musi sam rozpoczać rozmowę.
- Słucham? - powiedział do ślepca - Podobno chciałeś nas widzieć...?
- Tak, mości wąpierzu... - rzekł śmiejąc się ślepiec.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej