Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wieczna ciemność

<< < (12/20) > >>

Mogul:
Chłopak więc wzruszył ramionami i podszedł do pierwszej postaci jaką zobaczył. Miała ona zawiązana oczy przepaską, więc było oczywiste że jest ślepy. Podszedł do niej i podrapał się po głowie, nie za bardzo wiedział jak zacząć rozmowę.
- I co mam do niego powiedzieć?

Gunses:
Gunses zakrył twarz dłonią, co w odległym nieznanym im świecie nosi nazwę facepalm'a.
- Jesteś taki niepoważny z natury, czy ktoś Ci za to płaci? - szepnął do Ociana, po czym zbliżył się do chorego i powiedział
- Witam - podał swą dłoń, aby osoba chora czuła się bezpiecznie - Spokojnie. Jestem znajomym Lille, tutejszej Arcykapłanki. Lille trapi zmartwienie, podobno coś was straszy w tych salach. Poprosiła mnie, abym zbadał czy jest coś tutaj nie tak.
- O dobrodzieju! - zawoałał chory odwiązując opaskę. Opaskę? Jego oczy całe były koloru popiołu - Zaprawdę dobre serce ma nasza dobrodziejka, kapłanka wielkiej matki. A tak Panie, coś tu straszy! Co nie wiem, ale coś niedobrego. Słychać to po nocach...

Mogul:
Chłopak uśmiechnął się na słowa Gunsesa. Raczej z natury, gdybym dostał dwa złote za niektóre moje niepoważne zachowania
- Też Cię witam, też jestem znajomym Arcykapłanki. Możesz dokładnie powiedzieć co słychać po nocach?

Gunses:
- Jakieś piski, syki, chichoty - zaczął wymieniać mężczyzna. W sali było około dwudziestu chorych. Kilka łóżek dalej jeden z nich intensywnie obserwował Gunsesa i Ociana - Nocą głównie i o, stamtąd! - wskazał ręką miejsce. Nie widział co tam stoi, ale my widzieliśmy. Był tam stół alchemiczny, obok niego stał zlew, zapewniający alchemikom możliwość szybkiego pozbycia się swych wywarów, a niewidomym zapewniający kącik higieniczny. Nieopodal stał regał z księgami. Dalej piec i miseczki do topienia metali, formy, pręciki, narzędzia.
- Słuch mi się wyostrzył po utracie wzroku, dlatego wiem skąd te umrzyki skrzeczą...

Mogul:
- Skąd wiesz, że to umrzyki? Zapytał Ocian, zauważył obserwującą ich postać, ale nie przejął się nią na razie. Chłopak podszedł do tego stołu, gdzie wskazał ślepy, miał nadzieję że znajdzie tam coś interesującego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej