Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wieczna ciemność
Mogul:
Kącik ust Ociana lekko drgnął. Podobała mu się reakcja kobiet na ich widok. Gdy Gunses skłonił się, Ocian uczynił podobnie. Zamknął drzwi i podszedł do kolejnych, tym razem miał nadzieję że dobrze trafią.
//: <facepalm>
Gunses:
Następne drzwi, które zdobił wizerunek trzech małpich głów z zamkniętymi uszami, oczami i ustami, prowadziły do sali chorych. Na łóżkach, fotelach, krzesłach i wózkach inwalidzkich siedzieli lub leżeli ludzie o różnych dolegliwościach.
Gunses:
//ZADANIE WSTRZYMANE
- Nie ma mnie cały tydzień, a inny GM nie poprowadzi tego tak jak ja chcę.
- Nasze postacie wracają do Siedziby. Fabularnie nie dotarły na miejsce, śnieg zasypał przełęcze, dlatego muszą przeczekać.
- Proszę o nie zamykanie tematu.
Mogul:
- Teraz to chyba na pewno tutaj co? Chłopak rozejrzał się po pomieszczeniu, i stwierdził że było to bardzo głupie pytanie. W sali było wiele osób z różnymi dolegliwościami, tak więc oczywiste było że to tutaj.
- Kogo tu szukamy dokładnie?
Gunses:
- Trzeba po prostu popytać - rzekł Gunses - Lile mówiła o tym, że chorzy słyszą jakieś piski. Szukaj więc ślepych. Głusi i niemi mało nam pomogą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej