Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wieczna ciemność

<< < (6/20) > >>

Gunses:
Za zakrętem tunelu leżały kolejne dwa ciała. ÂŚwieższe. Oba należały do gatunku Hesharów, zostały zabite wczoraj, może dwa dni temu. Ich ciała zdobiły szerokie, półksiężycowate rany. Tutaj urzędowały szczury i myszy obgryzając co lepsze kąski.
- Zabite i pozostawione - stwierdził Gunses.

Mogul:
- Te rany przypominają Ci coś mistrzu? Może to nam da wskazówkę co je zabija.

Gunses:
- Wiele zwierząt mogło zadać takie rany - powiedział przechodząc nad truchłem pozostałych dwóch Hesharów - Ale wyglądała mi to na żuwaczki. Sierpowate cięcia po obu stronach ciała... podobne mają pełzacze czy polne bestie. Słyszałeś na pewno o nich? - dobiegł was dźwięk jaki wydają garnki, kiedy się przewrócą. Dźwięk dobiegł was z góry, z malutkiego otworku, który prowadził w górę. Gunses spojrzał w górę zaciekawiony...

Mogul:
- Tak słyszałem o nich. Upierdliwe stworzenia. Gdy coś stuknęło Ocian też spojrzał w górę, skąd dobiegał hałas.

Gunses:
Tunel w górę był mały, prostokątny, kilkanaście metrów u jego szczytu zwieńczony kratką, za którą rozciągała się jasność. Coś przyćmiło światło, rozległ się dźwięk wylewanej cieczy, w tunelu coś zaszumiało. Odskoczyliśmy kiedy resztki wczorajszej fasolowej spadły do kanału, chlupnęły w wodę, rozbryzgując ją dookoła. Gunses spojrzał an Ociana czekając na jego ocenę sytuacji.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej