Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skrzynka
Mogul:
-skrzynkę, małą skrzynkę, nie może się dostać w niepowołane ręce, zbyt cenna jest.
Eric:
- Ja pierdzielę. Ta informacja mi nie wystarczy. Jak mam to odnaleźć? O, wątroba ci wypadła. - powiedział.
Mogul:
Mężczyzna nie zwrócił uwagi na Twoją zaczepke. Wskazał palcem kierunek
- Poszli tam. zdążył wypowiedzieć te słowa po czym zmarł. Wskazówka ta nie była pomocna wielce ponieważ sam byś wpadł na to w którą stronę iść bowiem widać było ślady czegoś ciągniętego w głąb lasu.
Eric:
- Ach tak. - powiedział. Właściwie nie ruszyła go śmierć tego człowieka. I tak nie dało się go odratować, rany były zbyt poważne. Diomedesowi pozostało tylko wypełnienie pokładanych w nim nadziei. Nivellen ruszył więc szybkim, ale w miarę cichym i uważnym truchtem za śladami odciśniętymi w trawie i mchu. Uchylał się przed zaczajonymi gałązkami i starał się nie gnieść z trzaskiem tych, które bezczelnie pojawiały się na ściółce, by zdradzić jego obecność.
Mogul:
Idąc tak po śladach po kilku chwilach dotarłeś do małej jaskini. Było tu pełno krwii. Było całkowicie cicho przez co mogłeś usłyszeć bicie swojego serca które biło jak oszalałe. W pewnym momencie pomyślałeś nawet że to może Cie wydać. Jednak nic takiego się nie wydarzyło. Nic nie wylazło za krzaków, lub z tej jaskini. Coś co zabiło ludzi bez dwóch zdań siedziało tam.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej