Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skrzynka
Eric:
- Cholera - wymamrotał i upuścił miecz na ziemię, by sięgnąć po różdżkę, jednak po chwili rozmyślił się z korzystania z niej. Błysk piorunu kulistego mógłby przyciągnąć tu niepożądane oczy. Wsadził więc różdżkę tam gdzie było jej miejsce i podniósł ostrze. Nie miał czasu na zabawy z wilkiem to też zamachnął się raz a porządnie i rozciął tors szarżującej bestii. Otarł krew z ostrza i nadal zachowując ostrożność zbliżył się do szczątek karawany. Wilk raczej nie spowodował tych zniszczeń, to było oczywiste. Diomedes zabrał się jednak do poszukiwania pozostałości, gdyż mogło się tam znaleźć coś wartościowego. Robił to najciszej jak tylko potrafił.
I po wilku.
Mogul:
Przeszukując szczątki karawany nie znajdujesz nic ciekawego. Pomijając resztki człowieka, trochę mięsa i pełno krwi. Właśnie do Ciebie doszła bardzo istotna rzecz. Jeśli dolna część ciała jest tutaj to gdzie jest pozostałość? Twoje rozmyślania na ten temat przerwał Ci trup (przynajmniej tak Ci się zdawało) łapiący Cię za kostkę. Był cały obryzgany krwią i różnego rodzaju chrząstkami. Oczywiście był przerażony i ledwo dychał. Rzekł krztusząc się krwią: - Proszę Cie.
Eric:
Diomedes miał zamiar odpysknąć ironicznie, ale uznał to za niestosowne. Wzdrygnął się tylko trochę i odpowiedział
- Eee... No słucham?
Mogul:
-Oni, zabrali to, mają to. uciekli, musisz ich gonić. Wymamrotał.
Eric:
- Ale co? - spytał zdezorientowany. Kiedy jednak jego umysł wywęszył jakiś zysk materialny, w jego umyśle zawitało jeszcze jedno pytanie. - Czy to było coś wartościowego? - spytał ze stoickim spokojem i chciwym uśmieszkiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej