Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŹródło ÂŻycia
Gordian Morii:
Znaleźliście setki jeżeli nie tysiące wpisów opiewających poległych rycerzy o szlachetnym mianie Jan. Niestety żaden z tekstów nie wspominał o rycerzu z towarzyszącym mu feniksem. Może nie tędy droga?
Skoro postać ta uznana była za legendarną być może tak naprawdę nigdy nie istniała.
Gdy zrezygnowani opuszczaliście mury biblioteki dawno minęło już południe. Zrezygnowani usiedliście na ławce przed gmachem myśląc nad tym, że ostatni posiłek jaki zjedliście to łykowata pieczeń w karczmie niezbyt odległej od bram Gildii Magów.
Rynek tętnił życiem a prawdziwe tłumy obywateli różnych ras przesuwały się przed waszymi oczami. Kilkoro dzieci pluskało się w fontannie, której strumienie kryształowej wody przynosiły ochłodę i orzeźwienie. Było jednak coś co przykuło waszą uwagę na szczycie fontanny umieszczono posąg feniksa trzymającego w jednej z łap jakiś okrągły przedmiot wyglądem przypominający oczko dużego pierścienia, naprawdę dużego pierścienia.
Anette Du'Monteau:
Zaciekawiony widokiem wstałem żeby przyjrzeć się bliżej rzeźbie na fontannie.
Gordian Morii:
Fontanna była dosyć spora i tak jak wspomniano wcześniej na jej zwieńczeniu ustawiony był posąg feniksa podrywającego się do lotu. W oku widać było ten bojowy błysk, z otwartego dzioba wystawał język tak, że wydawało się prawie jakby krzyk ognistego ptaka był prawdziwy i słyszalny. W jednej ze szponiastych nóg trzymał okrągły szklany dysk o średnicy kilku centymetrów, którego barwa przypominała bezchmurne niebo.
Niżej na cokole znajdował się napis.
"Tam gdzie pan i władca jego."
Anette Du'Monteau:
Po napisie można było bez wątpienia wnieść, że każdy kto znał historię uznał iż feniks poszedł za swym panem. Mauren jednak zastanawiał się co to za dysk, który trzyma ptak. W bibliotece nie sposób było cokolwiek znaleźć. Komandor zaczął się rozglądać za jakimś podpisem czy też znakiem sugerującym autora rzeźby. Być może on był w stanie rozwiać wątpliwości Kruka i powiedzieć co to za przedmiot w pazurach ognistego towarzysza.
Gordian Morii:
Nic nie znalazłeś. Dysk jak dysk, proste szklane kółko, nic specjalnego. Jednak warto się było zastanowić czy aby na pewno napis nie skrywał jeszcze jakichś informacji...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej