Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŹródło ÂŻycia

<< < (11/28) > >>

Anette Du'Monteau:
Słysząc hałas podkradłem się bliżej drzwi i wolnym ruchem, tak aby nic nie było słychać uchyliłem. Zajrzałem do środka pewien, że znajdę tam złodzieja.

Gordian Morii:
Mimo usilnych starań maurena drzwi skrzypnęły gdyż stare zawiasy pokrywała rdza grubości liścia łopiany porastającego brzegi sadzawek i stawów. W komorze nie było jednak nikogo. Przy jednej ścianie stał jeszcze koślawy regał zastawiony jakimiś słojami i bogowie jeszcze wiedzą czym. Za to po drugiej stronie dostrzegłeś znajomy kształt. Owinięta paskiem pochwa z mieczem, który Ci skradziono...

Anette Du'Monteau:
Teraz pewniejszy wkroczyłem do pomieszczenia i zabrałem swój miecz. Chcąc jeszcze chwilę się rozejrzeć przejrzałem słoje i regały za czymś interesującym

Gordian Morii:
Gdy przystanąłeś na chwilę by przejrzeć regały usłyszałeś łoskot i cały regał razem ze słojami, pakunkami i innymi szpargałami poleciał na Ciebie przywalając Cię całą tą rupieciarnią. Ukryty za meblem złodziejaszek umknął jak strzała z pomieszczenia w sobie tylko znanym kierunku. Nie było raczej sensu go szukać, chociaż na upartego można by przeszukać kamienicę i najbliższą okolicę. Pytanie tylko czy był tego sens?

Hagmar:
Z racji iż Zeyfar długo nie wracał Aragorn postanowił sprawdzić co lub kto, go zatrzymało. Wcisnął się więc do piwnicy i odnalazłszy przygniecionego kompana pomógł mu odsunąć kredens.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej