Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŹródło ÂŻycia
Anette Du'Monteau:
Słysząc hałas podkradłem się bliżej drzwi i wolnym ruchem, tak aby nic nie było słychać uchyliłem. Zajrzałem do środka pewien, że znajdę tam złodzieja.
Gordian Morii:
Mimo usilnych starań maurena drzwi skrzypnęły gdyż stare zawiasy pokrywała rdza grubości liścia łopiany porastającego brzegi sadzawek i stawów. W komorze nie było jednak nikogo. Przy jednej ścianie stał jeszcze koślawy regał zastawiony jakimiś słojami i bogowie jeszcze wiedzą czym. Za to po drugiej stronie dostrzegłeś znajomy kształt. Owinięta paskiem pochwa z mieczem, który Ci skradziono...
Anette Du'Monteau:
Teraz pewniejszy wkroczyłem do pomieszczenia i zabrałem swój miecz. Chcąc jeszcze chwilę się rozejrzeć przejrzałem słoje i regały za czymś interesującym
Gordian Morii:
Gdy przystanąłeś na chwilę by przejrzeć regały usłyszałeś łoskot i cały regał razem ze słojami, pakunkami i innymi szpargałami poleciał na Ciebie przywalając Cię całą tą rupieciarnią. Ukryty za meblem złodziejaszek umknął jak strzała z pomieszczenia w sobie tylko znanym kierunku. Nie było raczej sensu go szukać, chociaż na upartego można by przeszukać kamienicę i najbliższą okolicę. Pytanie tylko czy był tego sens?
Hagmar:
Z racji iż Zeyfar długo nie wracał Aragorn postanowił sprawdzić co lub kto, go zatrzymało. Wcisnął się więc do piwnicy i odnalazłszy przygniecionego kompana pomógł mu odsunąć kredens.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej