Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŹródło ÂŻycia
Hagmar:
Aragorn wezbrał w sobie moc, skupił się i delikatnie po kolei unosił lżejsze skrzynie. Prawdopodobnie niewiele to da.
Gordian Morii:
Przerzucanie skrzyń to ciężka praca... oj ciężka. Mauren jednak bez skargi rozbijał kopniakami kolejne skrzynie czyniąc wokół siebie niemały rumor, który szczęśliwie nie zwracał na siebie niczyjej uwagi.
Góra zmurszałych i spróchniałych desek rosła w dosyć szybkim tempie, jednak nie było nawet śladu złodzieja.
Anette Du'Monteau:
Bez chwili wytchnienia komandor dalej przeszukiwał stare skrzynie i pudła. Nie zamierzał pozwolić uciec dzieciakowi z mieczem, który nosił od chwili opuszczenia szeregów rekrutów i wstąpienia w oficerski korpus. Poza tym ostrze było z srebra i mithrilu. Zeyfar sporo na nie wydał, aby było tym czym jest teraz.
Hagmar:
No bez jaj. Ostatni raz powtarzam! Wyłaź albo puszczę ulicę z dymem! Nie żartuje licze do trzech, raz! Dwa!
Gordian Morii:
Przewalanie pudeł okazało się bez skuteczne. Wszystkie były puste. Groźby Aragorna też niewiele dały.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej