Autor Wątek: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo  (Przeczytany 42998 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline LilithBlade

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 981
  • Reputacja: 1001
  • Płeć: Kobieta
  • Carpe Noctum
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #420 dnia: 07 Luty 2012, 22:59:37 »
Maureen przekrzywiła głowę, aby lepiej zobaczyć uszy Devristusa.
- Ano rzeczywiście... - Mruknęła widząc, że są spiczaste.
Westchnęła ciężko zbierając się do odpowiedzi na pytanie o zwierzę.
- Problem polega na tym, że zwierzęta nigdy nie wyrządziły mi krzywdy z własnej winy czy chęci. A mieszkałam w leśnej chatce niemal całe życie. W przeciwieństwie do nich ludzie mięli w nawyku besztać i poniżać mnie na każdym kroku, nazywać czarownicą, kurwą, szmatą, demonem... Tylko dlatego, że moja matka puściła się z maurenem... Nawet nie postarała się o ambitne imię... - w tej chwili podszedł do nich mauren, którego poznała na festynie. Dobrze pamiętała jak się czuła, gdy z nim tańczyła. Był to niewątpliwie najlepszy taniec tamtego wieczoru, przynajmniej dla niej. - Wygląda na to, że upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu.. - uśmiechnęła się do elfa i maurena. Ukłoniła się z gracją i przedstawiła w groteskowo przesadny sposób.-Maureen Inwe ibn Ireth aep Helyanwe zwana zazwyczaj Lilith. Tak, od tej Lilith, lecz przezwisko jakże nietrafione. - wyglądała na bardzo zirytowaną jak mówiła o przydomku. Po kolejnych słowach Zeyfara uśmiechnęła się jeszcze szerzej i wykonała kilka zgrabnych piruetów.- Dziękuję i wzajemnie. - uśmiechnęła się chochliczo.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #421 dnia: 07 Luty 2012, 23:04:36 »
-Rzadko trafia mi się partnerka tak dobrze znająca ten rodzaj tańca. W ogólnym zarysie można powiedzieć, że rzadko mi się trafia jakakolwiek partnerka. - odparłem z szczerym uśmiechem.

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #421 dnia: 07 Luty 2012, 23:04:36 »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #422 dnia: 07 Luty 2012, 23:27:03 »
Mag miał ochotę ponownie zatopić się w lekturze, ale uznał ze zostanie to negatywnie odebrane. Słuchał więc w milczeniu krótkiej wymiany zdań. Z podziwem i pewna przyjemnością obserwował piruet Lilith. Ruszała się po prostu wspaniale. Jak kotka. Słysząc słowa Zeyfara zaśmiał się.
- No patrz, mi też. - w zadumie podarł brodę. - To chyba przez to, że jesteśmy czarni. Cholerny rasizm! - zażartował.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #423 dnia: 08 Luty 2012, 15:38:42 »
-Możemy sobie współczuć Zelerisie. Jak cie zranią to przychodź i utopimy smutki w winie. - powiedziałem śmiejąc się. -Drugim powodem może być twój brak higieny cery. Zobacz jaka wysuszona i zaniedbana. Poza tym u mnie można dodać tatuaże, które niewiele kobiet lubi. Zwłaszcza w takiej ilości na klatce piersiowej. - dodałem odsłaniając fragment ciała. Było widać wyraźne znaki o barwie ciemnej zieleni, poukładane w różne wzory.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #424 dnia: 08 Luty 2012, 16:12:48 »
Zeluś uśmiechnął się paskudnie.
- Może moja cera jest wysuszona, ale mam inne atuty, które mogą przyciągać kobiety. - wciąż się szczerząc pomachał długim i giętkim ogonem. - Ale wybacz, perspektywa zapijania się z tobą jakoś nie wydaje mi się ciekawa. Masz niezdrowy pociąg do trucizn. - dodał, już bez uśmiechu. 

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #425 dnia: 08 Luty 2012, 16:20:30 »
Diomedes od dłuższego czasu obserwował smukłą pół-maurenkę kręcącą się obok Zelerisa i Zeyfara. Miał wrażenie, że już gdzieś wcześniej widział tę kobietę. Wspomnienie uderzyło szybko. Festyn. Z trudem powstrzymał się od uśmiechu, gdy przypomniał sobie, że podał jej kartkę z przestrogą na temat dracona. Dziwnym trafem kobieta zachowała się w sposób zdecydowanie inny niż jej zalecił, ale być może Zeleris powinien być mu teraz wdzięczny! Dziewka bowiem nie odstępowała go na krok, co Nivellen przyjmował z lekką dozą zdziwienia i zawodu. Przemógł więc swoją niechęć do dracona, potęgowaną  przez świadomość o tym, że nie jest już dłużej aprobowany przez czarnoskróego i jakby od niechcenia podszedł do towarzystwa. Wykorzystując swe umiejętności pojawił się tam w sposób tak zwyczajny, że właściwie nikt go początkowo nie zauważył. Szybko zorientował się jednak, że nie może z siebie wykrztusić słowa. Zupełnie jakby bał się, że jeszcze pogorszy sprawę z draconem. Stał więc obok towarzystwa, opierając się o ścianę, jego twarz zaś przybrała nieco melancholijny wyraz. Nie żałował tego, że odszedł z Gildii. Mimo to zdawał sobie sprawę z tego, że nie obejdzie się bez konsekwencji. Takich właśnie, jak na przykład pogorszenie kontaktów z Zelerisem, który do tej pory był jego dobrym przyjacielem i towarzyszem doli i niedoli. Trochę posmutniał, kiedy zdał sobie sprawę, że najpewniej to stracił. Nie mógł jednak winić nikogo, tylko na siebie. Już dwukrotnie wystawił ważnych dla niego ludzi do wiatru. To on był tu dupkiem, nie Zeleris. Nie powinien więc mieć do niego pretensji.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #426 dnia: 08 Luty 2012, 16:20:49 »
-Ot zboczenie profesjonalne. Ale chyba nie sądzisz, że doprawiam wino swoich gości, albo swoje własne? Kadaveńskie winiarnie to jedne z lepszych i szkoda by było je paskudzić. Choć niewielkie, to mają na prawdę znakomite trunki.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #427 dnia: 09 Luty 2012, 14:28:16 »
//Coś admini neta w akademiku mają gorsze dni ;f

Rozmieszone i aktywowane Monolity i Kryształ Krwi, który Gunses ustawił w punkcie źródła aktywowały portal. Tym razem mechanizm nie musiał działać. Kolumny były już upuszczone, monolity umieszczone w nawach wytworzyły magiczne więzi między sobą, które biegły po wyznaczonym w kamiennej podłodze pentagramie. Magiczne płyty portalu zalśniły, znaki na nich rozjarzyły się tęczą braw, ziemia się zatrzęsła gdy wyzwolona moc wyrzuciła w górę światło, mgiełka spowiła płytę portalu. Portal był otwarty. Stanowił go słup Energii bijący w górę równy szerokości okręgu. Słup był przejrzysty, otoczony lekką powłoką, ścianą magiczną, po której co chwila przebiegały magiczne impulsy. Gunses ruszył przed siebie. Wziął swojego wierzchowca. Klacz, która towarzyszyła mu od kilku ostatnich wypraw. Wsiadł na nią, wjechał powoli w okrąg portalu, przywołał do siebie Kryształ i wyrażeniem woli, myśląc o tym, że chce się przenieść, uniósł się on, klacz i Kryształ. Zmienili się w niebieska smugę energii i ulecieli do góry...

***

Okrutny pęd. Tak szybki, że nie możliwy do pojęcia. Uczucie przebywania w tunelu. Sugestia, że można z niego wypaść. Widok gwiazd i planek obok. Ich kontury zamazują się przez ten straszny pęd. Spadek w dół w tunelu i skręt w lewo… Brak świadomości. Dalszy pęd. Całe galaktyki, setki gwiazd, punktowe jasne punkciki i ten pęd, pęd, pęd… Tunel i pęd. Przerażające zimno i uczucie własnego nieistnienia. Pęd. Rozmazane gwiazdy, rozmazane planety. Wszystko rozmazane przez pęd. I chłód, przerażające zimno, zimno. Tunel, niekończący się tunel, lawirujący między światami. I pęd. ÂŚwiatło na końcu tunelu. ÂŚwiatło… ÂŚwiatło przeradza się w ciemność. Mróz ucieka, przemienia się w zimno, to w chłód. Ciało nabiera konturów. Ciemność. Ciemność… Jasność portalu i ciemność komnaty. I świadomość, że jest się gdzieś indziej….
Gunses rozejrzał się dookoła. Nikogo przy nim nie było. Nigdzie nie paliły się świece. W powietrzu czuł zapach kurzu i ten dziwny ale jak charakterystyczny zapach. Zapach przegniłego drewna, mętnej wody. Zapach moczarów.






‘Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam! Nadejdzie nowa Hen Ichera! Ona to jako pierwsza przekroczywszy progi sabatu Nietoperza na Numenorze po lat tysiącach, dokona rzeczy Wielkich! Nadchodzi czas zmian! Czas rozwiania Mgły i Mroku! Oto nadchodzą Czasy Proroctw, Czasy Gwieździstej Drogi! Nadchodzą potęgi zgromadzone w potomku Hen Ichear! W Przeklętym na Imieniu i na Duszy! Nadejdzie czas pokoju i potęgi! Albowiem Hen Ichear wróci do swych siedzib! ÂŚwiat odrodzi się wraz z nową Starszą Krwią!’
~  Ithlinne Aegli

‘Tam gdzie ni wzrok ludzki nie sięga, ni jego ucho, nie żaden zmysł. Wśród nocy czarnej, wśród mroków i mgieł istnieje dziedzictwo skalanej krwi. Przeklętej krwi!’
~ Antuan von Gertrud


Wrota Piątej ÂŚwiątyni zostały otwarte po dziesiątkach tysięcy lat.
Dziedzictwo Domu Gaii jest na wyciągnięcie ręki, a skrywa je tajemniczy Portal.
Sabat Wampirów rozsyła wici po dzielnych śmiałkach i wzywa ich do stanięcia ramię w ramię.
Noc szepcze o cudach, wiatr szemrze o śmierci.
Ziemia woła o krew! Czy znajdą się godni ugasić jej pragnienie?!
Z zaświatów przybywają zmarli aby odtańczyć szaleńcze tango śmierci. Sami bogowie ze swych pałaców zbliżyli się ku ziemi, ponieważ nadeszły Czasy Proroctw, Czasy Gwieździstej Drogi! Słońce chyli się ku zachodowi, kryjąc oblicze przed oczyma Przeklętego na Imieniu i na Duszy!
Sabat Nieśmiertelnych wzywa, a jego zawodzenie niesie wiatr.
Czy ktoś odpowie na tez zew? Na zew skalanej krwi?!





Nic się nie zmieniło - pomyślał Wampir. Chociaż minęło kilka lat. Nic się nie zmieniło. Nic... Jakoby nikt o nich nie wiedział. Jakoby nigdy tutaj nie byli... Gunses zmusił konia do wyjechania z okręgu portalu. Wampir rozejrzał się po komnacie. Nie była ona duża. Owszem, portal był analogiczny do tego w Piątej ÂŚwiątyni, ale nie był on ruchomy. Był portalem docelowym. Runy i napisy na nim, były takie same, jego rozmiar też. Portal skrywała świetlista mgła, która opromieniała komnatę. Była tu prostokątna komnata zwieńczona kopułą. Na ścianach wyryte były płaskorzeźby. Jednakże ściany pokrywały pajęczyny, a podłoga była usłana grubą warstwa kurzu. ÂŚciany częściowo spękały, a z pęknięć wystawy korzenie... Z pomieszczenia prowadziło tylko jedno wyjście. Rozejrzał się po dawno opuszczonym budynku. Postanowił poczekać na resztę...
« Ostatnia zmiana: 09 Luty 2012, 14:31:34 wysłana przez Gunses »

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #428 dnia: 09 Luty 2012, 14:45:15 »
- Oho - skomentował wejście Gunsesa do portalu. Zachęcony jego przeprawą sam zbliżył się ku świetlistym wrotom do innego świata. Przez chwilę wpatrywał się z podziwem w jasną poświatę, po czym nagle wskoczył w jego podprzestrzenną otchłań. I podobnie jak podczas każdej takiej podróży doznał uczucia bezbolesnego rozrywania na malutkie strzępki, na poziomie molekularnym. Czuł swoje ciało, lecz równocześnie wiedział, że jako tako nie występuje teraz w postaci materialnej. Czuł też pęd. Niewyobrażalną szybkość popychającą go w nieznanym kierunku. Korzystał już co prawda z tego portalu, ale adrenalina tej krótkiej chwili podczas przeprawy nie pozwalała zapamiętywać żadnych konkretów z samej podróży. Dlatego też czuł się niczym przeżuty i wypluty, kiedy wyłonił się z portalu po drugiej stronie. Nie było to przyjemne uczucie, nauczył się je już jednak znosić i poskramiać.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #429 dnia: 09 Luty 2012, 14:46:34 »
Przeszedłem przez portal.

Offline Patty

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 7406
  • Reputacja: 7093
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wszechwiedzy nie mam, lecz wiem różne rzeczy
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #430 dnia: 09 Luty 2012, 14:53:10 »
Ja też.

Offline Rikka Malkain

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 1874
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #431 dnia: 09 Luty 2012, 15:06:00 »
Nie zwlekając Wampir wziął swoją klacz i dołączył do tych, którzy przeszli już portal. Po rozbiciu się na miliardy małych kawałeczków i kilku chwilach szalonego pędu, Garik znalazł się po drugiej stronie. Znalazł się w Ankorvaat, krainie będącej dziedzictwem jego rasy. Nawet jeśli nic się tu nie zmieniło, Nieśmiertelny czuł się jakby był tu po raz pierwszy. Już na wstępie doznał zaskoczenia. We wspomnieniach z przed kilku lat widział to pomieszczenie jako mroczne, nieprzyjazne i wilgotne. Teraz dostrzegał wszystkie szczegóły, a całe miejsce było dla niego prawie że... przyjazne i swojskie.       


« Ostatnia zmiana: 09 Luty 2012, 15:30:57 wysłana przez Garik »

Offline Iddeous

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 374
  • Reputacja: 380
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #432 dnia: 09 Luty 2012, 15:06:32 »
Iddeous stanął przed świetlistą poświatą portalu. Z zachwytem i podekscytowaniem przeszedł przez niego. Znowu poczuł jak jego ciało rozpada się na mniejsze cząstki. Było to zarazem błogie i nieprzyjemne doznanie. Trwało jednak ułamek sekundy.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #433 dnia: 09 Luty 2012, 15:16:07 »
Zajęty do tej pory rozmową Zeleris spostrzegł kątem oka, że Cadacus przeszedł przez portal. Był to oczywisty znak do rozpoczęcia kolejnego etapu wyprawy. Wyruszali do Ankorvaatu. Zanim sam udał się w stronę portalu przypomniał sobie jego działanie. Konkretnie to, jak zmusić jego moc do przeniesienia. Działało to trochę inaczej niż w przypadku teleportu, który przeniósł ich do Piątej ÂŚwiątyni, więc młoda Maureen mogła nie widzieć co właściwie trzeba zrobić.
- Czas ruszać. - zaczął mag. - Ten portal działa nieco inaczej od tych z jakich do tej pory zapewne korzystałaś. - zwrócił się do dziewczyny. - Jak widzisz wygląda też nieco inaczej... musisz wejść w ten okrąg i pomyśleć, że chcesz się przenieść. Wyrazić chęć woli. To zapewne zabezpieczenie przed przypadkowymi i niechcianymi podróżami. Całkiem zmyślne. - uśmiechnął się i poprawił szatę. Jako że nie wiedział co zastaną po drugiej stronie wyciągnął nowy kostur z futerału zawieszonego pomiędzy skrzydłami. Mithril i srebro odbijały blask portalu. Spojrzał na młoda kobietę i posłał jej zachęcający uśmiech.
- Chodźmy. - rzucił i podszedł do koni, aby wybrać jakiegoś odpowiedniego. Takiego, który będzie w stanie wieźć dracona. Znalazł go dość szybko. Był to wielki i bez wątpienia silny wałach. Rzecz jasna, był kary. Wybór wierzchowca dla Maureen pozostawił jej samej. Wszak ona najlepiej będzie wiedzieć co będzie dla niej najlepsze. Sam jednak nie wsiadał na konia, lecz poprowadził go w obręb portalu. Stając na  środku kręgu spojrzał w górę. Chcę się przenieść pomyślał, jak podczas ostatniej podróży do wymiaru wampirów. Reakcja teleportu była natychmiastowa. Mag poczuł, ze się wznosi w powietrze, jednocześnie czując mrowienie całego ciała, świadczące o rozbiciu go na pojedyncze cząsteczki. Ujrzał błysk światła, usłyszał szum. Później zapadłą ciemność. Nim minęło jedno uderzenie serca stał już po drugiej stronie. Czuł zapach moczar. Podróż się udała. Wyszedł z obrębu portalu, aby nie wpadł na niego inny członek ekspedycji. Prowadząc konia podszedł do Gunsesa.
- Nic się nie zmieniło... - powiedział cicho, rozglądając się. - Ciekawe czy reszta tej krainy pozostała niezmienna. - dodał.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #434 dnia: 09 Luty 2012, 15:30:00 »
//Tak, każdy bierze sobie konika.

- Pewnie się nie zmieniło nic, a nas uznano za zmarłych... - rzekł Gunses - Czas powrócić do życia - rzekł pewnie patrząc przed siebie.
Z portalu wyłonił się oddział pochodzący z Ankorvaatu.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #435 dnia: 09 Luty 2012, 16:23:51 »
Wszedłem do portalu i siłą woli przeniosłem się do Ankorvaatu.

Offline Thorek

  • Kret
  • *
  • Wiadomości: 46
  • Reputacja: 55
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #436 dnia: 09 Luty 2012, 16:29:54 »
Na miejsce spotkania przybiegł jeszcze Thorek.
-Witajcie! Jestem Thorek - powiedział krasnolud po przejściu przez portal
-Wybaczcie, że nie przyszedłem wcześniej. - po czym wskoczył w portal

Imię: Thorek Artin
Wiek: 31 lat
Rasa: Krasnolud
Tytuł: brak
Stan: kawaler
Majątek: 0 sztuk złota
Brązowe talenty: 1
Srebrne talenty: 0
Złote talenty: 0



Opis: Thorek był mysliwym, ale po przejściu przez portal postanowił zmienić swoje życie. Krasnolud ma także brata - Konrada



statystyki ekwipunku

broń 1
brak

broń 2
brak

broń 3
Nazwa broni: Czerep lasu
Rodzaj: młot
Typ: jednoręczny
Ostrość: 8
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 50 sztabek mosiądzu i 10 kawałków drewna o zasięgu 0,6 metra.
Wymagania: Walka bronią obuchową [50%]

broń 4
brak

Odzienie

Nazwa odzienia: Pancerz Samotnego ÂŁowcy
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: zbroja z utwardzonej skóry
Wytrzymałość: 8
Opis: Uszyta z 100 kawałków skóry kreshara.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich

Statystyki ekwipunku:

pas:

sakiewka 0 sztuk złota

Statystyki postaci

specjalizacje walki: - walka bronią obuchową [50%]

Używanie zbrój miękkich

Umiejętności:
* Zdobywca szczytów
* Miłośnik jaskiń
* Niziołek
* Owłosiona skóra
* Mocny łeb

Garderoba
« Ostatnia zmiana: 09 Luty 2012, 20:11:02 wysłana przez Thorek »

Offline Koza123

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1806
  • Reputacja: 1380
  • Płeć: Mężczyzna
  • Meeeedyk!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #437 dnia: 09 Luty 2012, 16:30:40 »
Konrad widząc Gunsesa przechodzącego przez portal zerwał się na równe nogi.
- W końcu!- pomyślał, po czym wziął ze sobą jednego ze znajdujących się obok wierzchowców. Następnie młodzieniec wszedł w portal.
- Raz kozie śmierć.- pomyślał, zanim jeszcze znalazł się po drugiej stronie. Podróż przebiegła bezproblemowo. Gdy Artin znalazł się po drugiej stronie, zobaczył kilku obecnych na miejscu towarzyszy. Zatrzymał się obok Gunsesa i nic nie mówiąc oczekiwał dalszych instrukcji.

// Nie śmiać się z 2 linijki od dołu, bo zamorduję.
« Ostatnia zmiana: 09 Luty 2012, 16:34:01 wysłana przez Koza123 »

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #438 dnia: 09 Luty 2012, 16:51:18 »
Przekroczyłem spokojnie portal. Kiedy pojawiłem się po drugiej stronie, spojrzałem na opuszczoną komnatę. Wszędzie był kurz i pajęczyny. Musiało upłynąć trochę czasu.

got2

  • Gość
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #439 dnia: 09 Luty 2012, 17:00:22 »
Elf popatrzył na portal i zamyślił się. Po krótkiej chwili złapał konia i przeszedł prze portal.
« Ostatnia zmiana: 09 Luty 2012, 17:40:59 wysłana przez Marco »

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #439 dnia: 09 Luty 2012, 17:00:22 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything