- To prawda Malavonie... Ale dla mnie widok ożywającego ogromnego dębu, który dzięki magii wyrywa się z okowów ziemi by być posłuszny mojej woli, jest widokiem milszym, niż bombardowane meteorytami miasto. Aczkolwiek też jest w tym coś fascynującego. Wydaje mi się, że prawdziwy mag to taki, który zgłębi wszystkie techniki Magii. Te które leczą i ożywiają, ale też takie które niszczą i zabijają. Dopiero poznanie ich wszystkich i używanie z rozwagą świadczą o prawdziwej potędze Maga. Nie można po prostu stanąć obok i powiedzieć sobie, że nie zgłębię tych czarów bo niszczą i są złe. Trzeba je poznać i nauczyć się wykorzystywać z rozwagą. Gdy będziemy mieli nad nimi idealną kontrolę, nie będą już takie straszne.
Tyczy się to również czarnej magii wojowniczko - spojrzał na Patty. - Nie jest ona taka straszna gdy się jej przyjrzeć z bliska... W końcu ÂŚmierć to również część natury.
W trakcie jego mowy wtrącił Darlenit. I jemu pragnął odpowiedzieć.
- To prawda nie jest nam dane. Ale to my mamy wybór wybrać szkołę. Jeśli ta, którą wybrałeś jest dla Ciebie odpowiednia i z czasem nie będziesz żałował wyboru, to pragnę Ci tylko pogratulować. Nie każdy by się odważył na tą szkołę.