Autor Wątek: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo  (Przeczytany 42519 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #80 dnia: 21 Maj 2011, 13:33:43 »
- Wygląda na taką. - odparł cicho Dracon. - Istota polegająca wyłącznie na instynkcie nie stałaby raczej tak spokojnie obok ognia. I nie miałaby broni. - powiedział jeszcze ruszając za elfem. Nie rozświetlił kostura, ani nawet nie wyciągnął go z pokrowca, który wisiał mu na plecach, pomiędzy skrzydłami. Po pierwsze, nie potrzebował światła. Po drugie, trzymając jakby nią patrzeć broń, nie ukazywał by zbytnio przyjaznych zamiarów.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #81 dnia: 21 Maj 2011, 13:37:44 »
//Aaa.. No nie dostaniecie, no bo jak? Nie znacie ich. Może później dam jakąś starą podmokłą książkę ze statami.
//Tkoron całkowicie zrezygnował z gry.


- Ciekawe co albo kto to jest... - rzekł Wampir i ruszył. Trzeba było przyznać. Tworzyli malowniczą kompanię. Wampir, Elf i Dracon. Do wyboru, do koloru. Istota zauważyła ich. Odwróciła się do nich, lekko pochyliła, obnażyła broń. Była to włócznia, a bynajmniej tak się zdawała. Odbijała światło ogniska. Istota była na tle ogniska, stąd dla nas była w cieniu i nie mogliśmy jej dojrzeć. Jedyne co zauważyliśmy to dość bujne włosy na głowie i uniform, może zbroja, która również się lekko mieniła na tle ogniska. Pochylona istota z wyciągniętą daleko w włócznią mierzyła nas wzrokiem. Zostało 200 metrów.

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #81 dnia: 21 Maj 2011, 13:37:44 »

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #82 dnia: 21 Maj 2011, 13:43:01 »
-W razie jakby rzucił w nas tą włócznią to ja ją zatrzymam. Póki co uśmiechnąć się i wydawać się miłymi.- rzekł i po chwili pokręcił głową.
-W sumie to lepiej może się nie uśmiechajcie obaj. Z takimi zębiskami to raczej nie wyglądacie na miłych młodziaków.- rzekł lekko się uśmiechając.
Nie zwalniali jednak kroku oświetlając sobie drogę światłem kostura. 

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #83 dnia: 21 Maj 2011, 13:48:00 »
Flamel niemal zaśmiał się, słysząc słowa "wydawać się miłymi". Niemal. Nie skomentował również tego. I nie uśmiechnął się, a przynajmniej nie ukazał zębów. Po prosu lekko wygiął wargi, trzymając je zaciśnięte. Przyglądał się postaci, szukając ewentualnych słabych punktów. Taki nawyk. Uznał, że gdyby owa istota chciała jednak ich ubić, najlepiej będzie podpalić jej włosy. Nic nie byłoby na tyle głupie, by kontynuować ewentualną walkę z płonąca głową. Mag zerknął kątem oka na Gordiana i Gunsesa, ciekaw czy któryś z nich przemówi do obcego.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #84 dnia: 21 Maj 2011, 14:18:33 »
//Dzisiejszego wieczoru mnie za bardzo nie będzie, ale wejdę parę razy.

Kroczyliśmy więc dalej. Istota trochę zaczęła się lekko poruszać w lewo i prawo, niby dziki zwierz chcący bronić swego terytorium. Byliśmy 50 metrów kiedy wszytko stało się jasne. ÂŚwiatło opromieniało istotę, widzieliśmy ją, to raz, a dwa istota przemówiła. Przemówiła dźwięcznym, choć ostrym i nieprzyjemnym głosem. Kobiecym głosem.
- Kertesoi Vaay?! Rearberusetiel?! Prezetyset'zleisetcetiel rearberoivaa'rcet setvaaiartesynoiel? Ar moizetel poiset'zukerivaa'rcet'zel prezetygoidaz? Prezetelkerle'ltesel noarsetielnoiel...! - rzekła patrząc na Dracona. Jej wzrok przesunął się na Elfa
- Berardazarcet'zel? Poiker'eelcetelnoi margeicety? Tesarker poizetno'i noar setparcetelre? - jej wzrok przeszedł na Gunsesa, a cała trójka dzięki wyostrzonym zmysłom ujrzała, że włócznia została opuszczona delikatnie...
- Kertesoi... Kertesoi Vaay...?
- pytała patrząc na Gunsesa. Wampirowi serce zabiło mocniej słysząc ten język. Nabrawszy w płuca powietrza i nie patrząc na nic innego, tylko w oczy dziewczyny
- Noiel, noiel. Noiel jelset'eselsetmy rearberusetiarmi, ani berardazarcet'zarmi. Prezetyberyvaa'rmy zet Numenor. Prezetelsetleisetmy prezetelzet poiretesarle... - po czym nabrał znwou powietrza i przedstawił się - Jarm jelset'es Gunses Cadacus, Vaa'rmpire jarker vaaidaz'etiset'z, Vaaleardazcetar Vaa'rmpireoivaa noar Numenor, Parno Ker'evaa'rvaaelgeoi Ker'eyset'ztesarleu... - rzekł. Dziewczyna stanęła w miejscu słysząc te słowa. Jej włócznia wyleciała jej z ręki i upadła na ziemie. Dziewczyna patrzyła na Wampira po czym upadła na kolano, zgięła głowę i rzekła
- Tesyset jelset'es Tesu i Teselrearzet...! - oddychała głęboko
- Juzet mnoiel tesarker noarzetyvaa'rno'i... - odrzekł nie wiedząc co zrobić. Uznał za celowe przedstawić swych towarzyszy.
- Tesoi El'ef Gordian zet reoidazu Larkos, Ar'ecetymarge Zetyvaaioileoivaa. Ar teselno Cet'zar'enoy Dazrearcetoino, tesoi Zeleris Flamel, Miset'esrezet Vaaiartesreu... Onoi noiel zetnoarjar set'esar'eoivaa'rmpireycet'znoelgeoi... - rzekł Gunses. Kobieta wstała. Podniosła włócznie, wyprostowała się
- Ar el'efi? Leudazkeri?
- Leudazkeri - odrzekł
- Dobrze - powiedziała płynnym ludzkim - Niepojęta to dla mnie chwila, a i zaszczyt ogromny. Ja jestem Joanna Estr. Strażnik Portalu Numerońskiego. Witam was w królestwie Ankorvaat! - po czym dostrzegłszy pozostała grupę - Są z wami? Zawołajcie ich, trzeba nam wyruszyć szybko. Bagna to niebezpieczne miejsce. Moglibyśmy... - pomyślał o wieży za nią, ale szybko zmieniła zdanie - Musimy ruszać. Jeśli los dopisze, do rana będziemy w Pierwiostkach - rzekła niby do siebie.


Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #85 dnia: 21 Maj 2011, 14:37:39 »
//Znam ten ryj. Aribeth de Tylmarande!


Dracon nieco zdziwił się, gdy istota okazała się kobietą. I do tego całkiem atrakcyjną. Oczywiście nic nie rozumiał z rozmowy jej z Gunsesen. Lecz sam język rozpoznał i zidentyfikował jako starowampirzy. Chwile przysłuchiwał się wymianie zdań, próbując wyłowić coś co mogłoby kojarzyć się z jakimś słowem mu znanym. Jak wiadomo wiele języków wiało wspólne korzenie. Słysząc swoje imię skinął głową, co miało być przywitaniem. Poczuł ulgę, gdy kobieta w końcu przemówiła we wspólnym.
- Miło poznać kogoś, kto nie chce rozedrzeć nam trzewi. - powiedział Flamel, uznając że powiedzieć coś wypada. Obejrzał się ku towarzyszom, którzy zostali z tyłu. - Zawołam ich. - dodał i zawrócił. Nie miał zamiaru drzeć się na całe gardło, więc podskoczył i podleciał do grupy, by było szybciej. Leciał tuz nad ziemią. Dolatując do celu, wylądował lekko.
- Chodźcie. Ta kobieta, Joanna, jak się przedstawiła, nie na wrogich zamiarów. - powiedział do towarzyszy i nie czekając wrócił (lotem rzecz jasna) do elfa i wampira.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #86 dnia: 21 Maj 2011, 14:43:50 »
Słysząc słowa Zelerisa ruszyłem naprzód. W końcu jakaś dobra wiadomość. Zawsze jest mieć dobrze kogoś kto zna ten teren, przewodnika. Z tą kobietą na pewno będzie im się łatwiej poruszać.

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #87 dnia: 21 Maj 2011, 15:01:48 »
Wampir nie lubił podsłuchiwać czyiś rozmów, jednak zmysły nie były mu na rękę w tej sprawie, a sama rozmowa dotyczyła dalszych losów wyprawy. Mimo odległości zdołał wychwycić rozmowę. Uśmiechnął się słysząc słowa języka, którego nie tak dawno się nauczył - języka wampirzych przodków. Wampir na słowa Zelarisa zerwał się do przodu. Kobieta ta musiała być jednym z wampirów mieszkających tutaj, skoro porozumiewała się w tym języku, może być także kluczem do poznania innych mieszkańców tego świata.

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #88 dnia: 21 Maj 2011, 15:59:12 »
Chłopak był zły na siebie, że nie był zbyt uważny w czasie walki. Było szczęściem że jest cały, wkurzało go jednak że był cały mokry. Nie słuchał zbytnio rozmowy towarzyszy którzy podeszli do nieznajomych. Jednak usłyszał język wampirów co podreperowało jego humor. Tyle sekretów czeka na odkrycie, są one blisko, na wyciągnięcie ręki. Gdy Dracon zbliżył się do nich i powiedział że mają iść chłopak uśmiechnął się. Istoty nie są wrogo nastawione więc będzie można odsapnąć. Ocian poszedł w stronę trójki towarzyszy.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #89 dnia: 21 Maj 2011, 17:05:16 »
Na słowa Zelerisa, Anv ruszył w stronę ogniska. Po krótkim spacerku stał już u boku Gordiana i Gunsesa. Spoglądając na kobietę, ukłonił się i przedstawił.
- Jestem Anvarunis Nivellen. Miło mi poznać tak piękną istotę z tego wymiaru. - rzekł, szczerząc się do Joanny. Nie wspominał o tytule Kaprala, bowiem uznał, że ona zapewne nie wie czym jest Krucze Bractwo, a i nie chciał jej zaprzątać głowy.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #90 dnia: 21 Maj 2011, 18:14:08 »
    Nikolai dzięki ciszy, jaka zapanowała w jego grupie i wyostrzonym zmysłom, słyszał rozmowę jaką przeprowadził jego Ojciec. Gdy Wampirzyca wspomniała o zawołaniu ich, schował bełt do bocznej kieszonki, a kuszę usadowił na plecach. Ruszył dziarskim krokiem do Joanny. Gdy po dosyć krótkiej przechadzce był przy nowo poznanej Wampirzycy, przemówił.
    - Vaaitesarj Parnoi. Noarzetyvaam setiel Nikolai - powiedział skinąwszy głową w geście przywitania.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #91 dnia: 22 Maj 2011, 10:45:04 »
- Witajcie - rzekła, po czym spojrzawszy na grupę przemówiła - To dla mnie ważna chwila. Strzegłam portalu przez 1 800 lat. Ale teraz nie możemy się zatrzymywać. Tutaj nie jest bezpiecznie, a Starożytni muszą się dowiedzieć o Waszym przybyciu. Chodźcie więc za mną. Jeśli macie pytania, zadajcie je - rzekła i szybkim krokiem ruszyła po kamiennej ścieżce przez moczary.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #92 dnia: 22 Maj 2011, 10:50:00 »
Isentor podszedł do Gordiana.
- Skąd takie oskarżenia wobec mnie magu? Trzymaj lepiej swoje szczenięta na smyczy. Niech nie powtarzają po Tobie czegoś co jest dla nich niepojęte.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #93 dnia: 22 Maj 2011, 11:18:55 »
Diomedes przywitawszy się wcześniej z poznaną istotą, szedł równym tempem razem z grupą towarzyszy. Nadal był oniemiały przez krajobraz królestwa Ankorvaat. Był zwyczajnie zadziwiający, pełen tajemnic i piękna... Taki odmienny od tego, który oglądał przez całe swoje życie. I podobał mu się. Diomedes był zauroczony tym mrocznym pięknem. Widział dobrze, dwa księżyce oświetlały planetę, niektóre rośliny również wydzielały światło. Kruk raczył zauważyć, że niektóre są nienaturalnie dużych rozmiarów. Tego jednak można było się spodziewać, choć młody Nivellen spodziewał się zdecydowanie innego krajobrazu. Może to przez pesymistyczne przemyślenia hrabiego Cadacusa, ale Kruk spodziewał się jałowej ziemi cuchnącej krwią, nieprzeniknionego mroku i niebezpieczeństwa. Tego ostatniego oczywiście nie brakowało, jednak mimo wszystko malowniczy krajobraz nieco łagodził jego wartość.
- Joanno, dokąd nas prowadzisz? - zapytał, patrząc na sylwetkę atrakcyjnej, wysokiej kobiety.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #94 dnia: 22 Maj 2011, 12:12:32 »
//:Ale ja swe poglądy rozważałem w głowie. Nikomu ich nie zdradzałem;p Więc czytamy, ze zrozumieniem jak na maturze z polskiego.

-Nie wiem o czym mówisz królu.- odparł pośpiesznie elf zdziwiony tym co powiedział Isentor.
-Jeśli któryś z moich uczniów oskarżył Cię o coś powiedz jasno o co, a ja wyciągnę względem niego odpowiednie konsekwencje. No i jeszcze jedno. Nie jestem za ich zachowanie odpowiedzialny w żadnym wypadku. Gildia tylko szkoli magów, to kim są i co sobą reprezentują zależy tylko od nich. Oczywiście w miarę dobrego smaku i ogólnie pojętych norm.

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #95 dnia: 22 Maj 2011, 13:47:01 »
//Sorry, za tamto. Z "aktywnych" graczy gram najkrócej (nie licząc Garika) i ciągle się z trudem przychodzi mi odróżnienie tego co wiem ja, a co wie moja postać. Pozatym, to wszystko wina Dragosaniego, bo początkowo w moim poście był tylko opis rzucenia zaklęcia, a on na PW mi napisał, że jako przyszły Inkwizytor powinienem zwrócić na takie coś uwagę...

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #96 dnia: 22 Maj 2011, 14:20:45 »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #97 dnia: 22 Maj 2011, 14:22:50 »
//Ahh... ileż zamieszania mogą stworzyć odpowiednie słowa w odpowiedniej chwili. Istotnie napisałem do niego PW z "radą". to jak on ją zinterpretował, to już jego sprawa.


Zeleris, gdy zawołał resztę towarzyszy, wrócił do Gunsesa, Gordiana i wampirzycy Sam był gotów do drogi do enigmatycznego miejsca, zwanego "Pierwiostki". Dracon odczekał chwilę, aż grupa się zlezie, po czym zadał pytanie kobiecie. Ta z czystej ciekawości.
- Podczas podróży od portalu natrafiliśmy na grupkę istot, niezbyt przyjaźnie nastawionych. Ziemno-wodne, szpetne. O krótkich, silnych ramionach, mocnych nogach i długich ogonach z ostrym szpikulcem. Jak je tutaj nazywacie? - zapytał.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #98 dnia: 22 Maj 2011, 20:37:22 »
- Zmierzamy do miasteczka... W zasadzie już miasta. Była to nasza pierwsza kolonia w Ankorvaacie. Obecnie zostało w niej dużo ludzi. Kilka tysięcy. Cała osada żyje z wyrobu broni i zbój oraz z bagna. Moczary dostarczają nie tylko jedzenia, ale suplementów alchemicznych - rzekła
- Trupożercy
- powiedziała do Dracona - W zasadzie, ogólnie przyjęta nazwa to Strażnicy Zmarłych. Powstali przed wiekami i mieli pilnować grobowców. Byli szpetni i tylko tyle. Mimo strasznego wyglądu byli całkowicie bezpieczni. Właściciele musieli im przynosić jedzenie... Jednakże, kiedy powstało bagno, a trzeba wam wiedzieć, że był tutaj spory cmentarz, wtedy właściciele nie przybywali, a strażnicy zaczęli zjadać to, czego mieli strzec. Zdziczeli i rozmnożyli się. Można ich spotkać na całych bagnach... To ich wrzaski mnie wyciągnęły z wieży... Chcecie zobaczyć mapę naszego świata?

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #99 dnia: 22 Maj 2011, 20:43:32 »
- Cóż, na pewno przyda się to do chociaż ogólnikowego rozeznania się w okolicy. - odpowiedział Dracon, wysłuchawszy słów wampirzycy. Nazwa napotkanych stworzeń była dość pospolita, ale historia ich gatunku wydała się całkiem ciekawa. Bestie powstałe tylko po to, by chronić zmarłych.

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #99 dnia: 22 Maj 2011, 20:43:32 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top