Autor Wątek: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo  (Przeczytany 42542 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #100 dnia: 22 Maj 2011, 20:52:37 »
- Rozumiem, miasteczko. - odpowiedział Diomedes - Na jak długo się tam zatrzymamy? A co do mapy, chętnie bym na nią zerknął, hrabia Cadacus pewnie też, a i nasz drużynowy Dracon wyraża takową chęć. - dopowiedział.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #101 dnia: 22 Maj 2011, 21:07:33 »
I ja bym chętnie zerknął. Zwą mnie Aragorn pani. Mam też pytanie, jeśli to była pierwsza kolonia to chyba powinna to być spora metropolia prawda?. Rzekł milczący do tej pory Aragorn

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #101 dnia: 22 Maj 2011, 21:07:33 »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #102 dnia: 22 Maj 2011, 21:17:59 »
- Aragornie, trzydzieści tysięcy lat...  Przez ten czas upadały i powstawały narody... - powiedział idąc w grupie.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #103 dnia: 22 Maj 2011, 21:34:45 »
- Niekoniecznie Aragornie - rzekła wampirzyca - Pierwsza, to nie znaczy najlepiej usytuowana... O tu mam mapę. Mała, podróżna. Dużą zostawiłam w wieży, nie będziemy się po nią wracać. Dokładnie portal jest ulokowany o w tym mniejscu. A my zmierzamy do najbliższej osady, tej na południowym-zachodzie.
- Powiedzcie mi... Jak mają się sprawy na Numenorze? Czemu przez 30 tysięcy lat nasze rody były rozdzielone?

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #104 dnia: 22 Maj 2011, 21:46:26 »
-Racja przepraszam, moje pytanie było rzeczywiście głupie. Na twe pytanie pani powinien odpowiedzieć któryś z wampirów.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #105 dnia: 22 Maj 2011, 21:49:49 »
Próby opowiedzenie historii podjął się Nikolai.
- Po Wielkiej Wojnie z Wilkołakami, rasa nasza została w bardzo dużym stopniu, jakby to powiedzieć, uszczuplona. Starsze Wampiry opuściły Numenor, by żyć w innych częściach naszego świata. Dopiero kilkadziesiąt lat temu, najstarszy z Wampirów naszego świata, Dragossani, zebrał naszą rasę w królestwie Marant. Traf chciał, że zostało ono po kilku latach niszczone przez meteoryt. Dragossani nie podjął się próby ponownego odrodzenia naszej rasy. Zrobił to jeden z jego Synów Krwi Gunses Cadacus. I po kilku latach, udało nam się odnaleźć Piątą ÂŚwiątynię, a w niej portal do tego świata.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #106 dnia: 22 Maj 2011, 21:55:32 »
- Z tego co widzę po tej mapie - mruknął Kruk - To wędrówka powinna nam zlecieć dosyć szybko. - zauważył błyskotliwie.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #107 dnia: 22 Maj 2011, 21:57:35 »
- Pozwolisz pani, że zapytam. Co to za miasto na północny wschód od teleportu? Wydaje się być duże. Jednak droga do niego, z lekka daleka.. - rzekł nie mniej zaciekawiony, spoglądając na mapę.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #108 dnia: 22 Maj 2011, 23:31:10 »
//Diom, uwierz mi... Ten świat jest duuuży:)

- Yyy... Chaotycznie dość przedstawił to Nikolai - rzekł Gunses idąc na przedzie, ramię w ramię przy Joannie - Na dodatek pomylił nazwy. Powinniście pamiętać czasy pogromu Draconów w naszym wymiarze...
- Ah tak... Uczyłam się o tym. Niektórzy Starożytni pamiętają tamte czasy. Podobno słudzy Draconów zniszczyli ich rasę i zaczęli podbój innych? Ale w przeciwko nim mieli pojąć walkę inne królestwa i nacje?
- Tak było. Połączone siły wszystkich innych ras sprawiły, że możliwe było odparcie ataku Jaszczuroludzi. Ten okres nazywamy Wielką Wojną. Draconi uciekli do swego wymiaru, pozostawiając Numenor nam, Wampirom. I dopiero po kilku tysiącach lat wybuchły Wojny Nieśmiertelnych..
- Wojny Nieśmiertelnych? Co tym razem?
- Wojny między Wampirami a Wilkołakami
- rzekł poważnie Gunses, przy czym Joanna aż wciągnęła słyszalnie powietrze słysząc jego słowa - Małe bitwy i neutralne ataki przerodziły się w duże działania wojenne. Wtedy to, już od dawna portal był nieaktywny. Stąd brak u Was tych informacji..
- Tak, jednakże pewna elfia wróżbitka przepowiedziała to. Nasz ród bardzo wierzył w jej wizje i proroctwa
- odezwała się Joanna - Teraz przypominam sobie jej przesłanie. Klan Nietoperza i Klan Wilka. I kości ich miały bieleć i w proch się rozsypać. A więc to rozegrało się na Numenorze...
- Tak. Wojny trwały setki lat i wygrane byłyby przez potomstwo Domu Gaii, jednakże zdradził Kagan, członek Starszyzny, a jak się okazało, syn Lithana
- Zdradzi starsza krew i skalaną stanie się...
- wspomniała kolejny urywek z proroctwa - Więc zdrajca wywodził się z przeklętego rodu Oriona?
- Dokładnie. Wilkołaki posiadły wiedzę o naszych fortyfikacjach, zabezpieczeniach, fortelach. Wszytko to doprowadziło do rzezi. Którą przeżyła tylko garstka. Oni uciekli z Numenoru, a na nim samym został tylko Kagan i jego podwładni. Jednym z ocalałych był Dragosani. Na wyspie Marant, w królestwie ludzi, odbudował Sabat Wampirów. Jego dłoń zadała śmiercionośny cios zemsty wymierzony w Kagana
- Zaprawdę chwalebny czyn
- rzekła Joanna - Obyśmy nigdy nie zapomnieli o naszych bohaterach... Mów Panie co było dalej...
- Dopełniwszy zemsty Dragosani udał się ze swą rodziną szukać spokoju. Wtedy też ja dołączyłem do Sabatu. Wcześniej byłem człowiekiem. Kilka lat później kataklizm zmusił całe królestwo do ucieczki na inną wyspę, opuszczoną i zapomnianą. Było to lenno Marantu, a nowa ostoja i dom dla setek tysięcy. Wyspą tą był Numenor. Tak oto Dzieci Numenoru wróciły do swego domu. Wtedy też zostałem mianowany Władcą. Obrałem sobie za cel poznanie prawy, rozwianie mroków i mgieł jakie skrywała historia. Po wielu ekspedycjach do wampirzych chramów odnaleźliśmy Piątą ÂŚwiątynie i Krwawy Kryształ...
- Ktoś wzniósł tam nowy Sabat?
- Tak... Ja jak tylko objąłem władzę. Poprzedni władca odszedł, zanim stanęła nasza warownia.
- Historycy będą mieli dużo pracy, po Twych relacjach Panie
- rzekła - Ale i historia tego miejsca nie maluje się zbyt uroczo...

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #109 dnia: 23 Maj 2011, 00:14:50 »
Nie tylko Wasi historycy będą mieli dużo pracy. No ale cóż czasy się zmieniły, więc My jak i Wy musimy się dużo nauczyć o naszych światach. Bo jak czas się zmienia tak i zmienia się każda cząstka w każdym świecie - rzucił krótko Dev, patrząc się w przestrzeń.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #110 dnia: 23 Maj 2011, 11:33:13 »
- Pytałeś o miasto - zwróciła się do Anvarunisa Joanna patrząc na mapę - To Numenor. Nasza stolica i największa metropolia w królestwie. Liczy około trzech milionów mieszkańców. Tam też swe siedziby mają najwyższe Urzędy.
- Opowiedz mi o wymiarze
- rzekł Gunses - O jego historii...
- Znam ją dobrze z opowiadań mojego dziadka oraz z Historii Powszechnej. Przeczytałam wszystkie tomy... Czas dłuży się w samotności, a tam w wieży byłam sama. Ankorvaat to wielkie królestwo, podróż z jednego krańca w drugi zajmuje dla zwykłych wierzchowców nawet do trzech-czterech tygodni, a sam wymiar można podzielić na kilka części. Największymi to Moczary i Las. Pozostałe to Równiny i Góry.
- sięgnęła po butelkę u pasa. Butelka była przejrzysta, w środku był równie przejrzysty płyn, skosztowała - A wracając do historii... nie wiem czy wiecie. Portal numeroński działał przez dwa lata. Tylko dwa lata, jednakże zapewniły one duże możliwości. Po tym czasie sygnał nagle się urwał a przejście zamarło. Mój dziadek wspominał, że wszyscy bali się, ze coś się stało na Numenorze, jednakże nie mogli tego sprawdzić. Jednakże w Ankorvaacie, daleko na północy-wschód , pośród gór jest inny portal. Draconi zakazali nam zbliżać się do niego, a co dopiero go otwierać. Jednakże po 150 latach nieaktywności portalu numerońskiego Zgromadzenie Najwyższego Słowa postanowiło otworzyć portal. 120 Arcymagów, ponad tysiąc żołnierzy. Mieli udać się do zakazanego portalu w górach, aktywować go i przejść w nieznane, aby szukać połączenia do Numenoru. Portal w górach działał trzy dni. Ze 120 Arcymagów przeżyło czternastu. Z armii powróciło ledwie ponad dwudziestu. Zakazany portal okazał się być wymiarem dla duchów i sił witalnych istot, które zmarły gdzieś indziej. Kiedy portal został aktywowany duchy te rzuciły się do naszego świata. Setki demonów, tysiące bestii i potworów, kilkusetmetrowe monstra, zmarli czarownicy i szarlatani. W naszym świecie ich realna forma odtworzyła się. Portal został zamknięty z nie lada trudem, lecz do tej pory następują wycieki i co jakiś czas coś próbuje się przedostać... Trzy dni aktywności portalu i osiemnaście tysięcy lat walki ze złem, z duchami i demonami, z okropnościami jakie przybyły do naszego świata. Były czasy kiedy cały Ankorvaat płonął lub topił się w wodzie. Tysiące magów i miliony żołnierzy pochłonęła walka ze złem jakie w ciągu tych 72 godzin przedostało się do naszego świata. Dopiero jakieś dwanaście tysięcy lat temu można mówić o przełomie, o poskromieniu zła. To co widzieliście na bagnach, trupożercy, oni są tworem łączenia się światów. Nie znam się na magii, ale chodziło o siły witalne i ich pierwiastki życia, które nie mogły umrzeć.. To one wkroczyły do naszego świata gdzie panuje życie i tutaj odtworzyły się jako dawne bestie. Pojawiły się tysiące nowych gatunków, a świat stał się zły i czyhający na bezbronnych. Niektóre duchy odtworzyły się jako lęki i strachy nas, istot zamieszkujących Ankorvaat. Nie było tutaj wilkołaków, ale niektóre demony wiedziały, że ich nienawidzimy, dlatego w nich się przemieniły. Ludzie bali się smoków, a więc i ich strach został uosobiony i powstały smoki... Nie znam się na tym powtarzam, ale taka jest historia. Nasza gospodarka jednak rozwija się już w spokoju. Wiele z krain podporządkowaliśmy sobie mieczem. Nieugięte zostały tylko moczary... - i widząc już znajome okolice miasteczka rzekła - Zaraz będziemy w mieście - Trakt zmienił się z leśnej podmokłej drogi w utwardzoną dużą drogę, wyłożoną kamieniami..

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #111 dnia: 23 Maj 2011, 11:47:20 »
-Smutna jest historia tego świata, wasza stolica liczy trzy miliony mieszkańców? Musi być przeogromna. I świetnie zorganizowana, Joanno jeśli dobrze rozumiem to mieszkają tu też ludzie?

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #112 dnia: 23 Maj 2011, 12:53:02 »
- Ludzie, Elfy, Draconi, Krasnoludy, Anioły Innosa, Orkowie, Niziołki, Gnomy... I przedeszwystkim Wampiry, które liczą około 40% całego społeczeństwa - odparła - Nasze królestwo liczy przeszło sześć milionów mieszkańców...
Zauważyliśmy płaskowyż przed nami. Wnosił się pół, może kilometr nad ziemią. Na samym urwisku były wieże strażnicze i mury, ale zza nich widzieliśmy wystające dachy domostw i budynków. My szliśmy drogą biegnącą u podnóża płaskowyżu. prowadziła tam droga, która wznosiła się za zakrętem pod górę. Tam było mniejsze osiedle. Jedna główna droga i przy niej ulokowane budynki. Na środku drogi były ustawione stragany w rzędzie.
- Pierwioski - rzekła Joanna - To miasteczko na płaskowyżu. Było to pierwsze obozowisko w Ankorvaacie. Pierwsza wioska. Płaskowyż był dobrym miejscem na Siedliszcze. Są tutaj liczne kopalnie, co sprawiło, że bardzo dobrze rozwinęła się tu sztuka kowalstwa. Po powstaniu bagien osłabiła się sytuacja Pierwiosków, ale miasto rozwijało się całkiem dobrze. Powstała dolna część miasta, zwana nie wiem czemu Pierwiorstkami. I po prawdzie, dolna część jest oddalona o dokładną wiorstę od miasta. To dzielnica handlowa, są tutaj warsztaty i alchemiczne laboratoria. Produkuje się tutaj broń i eliksiry. Obecność kopalń i bagna wspomogła te dziedziny. Wszytko stąd eksportuje się do innych części królestwa w zamian za rzeczy, których tutaj brakuje. Zatrzymamy się tylko w dolnej części. Muszę nadać listy do miasta, aby uczniowie nie przybywali do Strażnicy - ruszyła. Przejście stanowiła solidna brama z dwiema strażnicami, na szczytach których stało kilkoro zbrojnych. Zauważyliście, że to Wampiry. Ulica była duża i ciągnęła w górę. Po bokach były ciasno upchane godziwe budynki, warsztaty, laboratoria. Z góry, z miasta do swych warsztatów ciągnęli Wampiry, Ludzie, Elfy i Krasnoludy. Było dość jasno, księżyce straciły swój blask a od wschodu wznosiła się jaśniejąca łuna. Kowale rozpalali paleniska pieców, zielarze i alchemicy wywieszali zioła które miały zostać zasuszone. Kramy zaczęły się otwierać na i stragany po środku zaczęto zagęszczać różnymi suplementami pochodzenia bagiennego. Od roślin po fragmenty zwierząt. Piątka krasnoludów wynosiła z warsztatu trzymetrowy dwuręczny miecz, ewidentnie ciężki i niemożliwy do władania chociażby przez orka. Na ulicy były również rozpalone ogniska w specjalnych miejscach dla podróżnych, których nie stać było na wykupienie noclegu w karczmie. Przy niektórych siedziały Elfy przy innych ludzie. Kilka było pustych. Podeszliśmy do jednego. Rozsiedliśmy się
- Przynieść Wam piwa? - spytała Joanna - Mają tutaj dobre zaopatrzenie. Chmiel rośnie za wioską, naturalny, nie pędzony..

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #113 dnia: 23 Maj 2011, 13:02:35 »
Było by miło, bo jak mawiał pewien krasnolud "być w obcym kraju i nie spróbować trunków jego, to jak nie być tam wcale." Oryginalna wersja tego powiedzenia była nieco inna, ale Aragorn wolał jej nie cytować przy kobiecie...

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #114 dnia: 23 Maj 2011, 13:15:43 »
Z chęcią spróbuję tutejszego trunku - rzekł Dev - Mieszkańcy tego miasta chyba nie tworzą wspólnego społeczeństwa, bo jak zauważyłem każda rasa siedzi oddzielnie

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #115 dnia: 23 Maj 2011, 13:23:25 »
- Ci przy ogniskach to Leśne Elfy... W przeciwieństwie do Wysokich Elfów te zawsze trzymają się osobno, a ludzie, jeśli dobrze poznaję to zwykli najemnicy. Nie lubią innych a inni nie lubią ich. Stąd to odosobnienie. Jednakże mylisz się Elfie, ludność jest tutaj zżyta. Najlepszy przykład to Wielka Kuźnia, ale o tym może jak wrócę.
- W takim razie poczekajcie tutaj, zaraz wrócę - rzekła po czym oddaliła się do karczmy obok. Karczba była czynna całą dobę, ale obecnie nie było w niej zbyt dużo gości. Nieliczni, którzy w niej nocowali teraz zebrali się do rannego posiłku. Joanna zniknęła w drzwiach do przybytku. Gunses spojrzał na wschód. Na nieprzyjemną jaśniejącą łunę. Niebo było coraz jaśniejsze, gwiazdy utraciły swój blask. Widoczne z perspektywy drogi bagno zaczęła tracić fosforyzujące kolory. Nagle u szczytu ulicy rozległ się trzask, na ulicę posypały się deski i kołki ogrodzenia a nam ukazał się wielki pędzący kształt. Kształt skrył się za straganami, z których wszyscy zdążyli już uciec. Kształt rozniósł w perzynę dwa stragany, na ziemie poleciały fiolki i zakonserwowany narządy oraz gliniane naczynia. Kilka razy ktoś krzyknął jakieś imię a nam ukazał się pędzący ku wolności nosorożec...


Z karczmy wypadła Joanna trzymając w dłoniach tacę z piwami i innymi butlami. Widząc biegnącego nosorożca odłożyła ją, chwyciła włócznię, jednakże nic nie robiła. Wiedziała, że sytuacja nie ejst jeszcze krytyczna...

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #116 dnia: 23 Maj 2011, 13:35:13 »
Na brodę Zigrina! Jakby nie mógł to być zwykły koń albo krowa. Wedle Aragorna udomowienie nosorożca było...lekką przesadą. Konie są milsze i spokojniejsze, no i za nic nie miał pojęcia jak to bydle uspokoić.

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #117 dnia: 23 Maj 2011, 13:41:55 »
Elf spojrzał na sytuację i zrobil krok do tyłu. Następnie podszedł do tacy i wziął piwo. Wrócił do swojej pozycji i oglądał widowisko delektując się smakiem piwa

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #118 dnia: 23 Maj 2011, 13:45:20 »
//Dev...
//Co to ma być?  <hę>

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #119 dnia: 23 Maj 2011, 14:02:41 »
//Chłodne spojrzenie. Dystans. Przecież nie musimy się trzymać schematów -.-

No to teraz zobaczymy jak mieszkańcy sobie radzą z takimi sytuacjami, przecież to nie pierwszy ich raz Pomyślał Dev No, ale jak będzie zagrożenie życia to uciszę to bydle

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #119 dnia: 23 Maj 2011, 14:02:41 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything