Autor Wątek: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo  (Przeczytany 42537 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #120 dnia: 23 Maj 2011, 14:20:04 »
//Jak dam smoka, to ty rozpalisz ognisko i będziesz smażył kiełbaski. Bosko...
//Ale dobrze. Zapowiada się ciekawa wyprawa ];->
« Ostatnia zmiana: 23 Maj 2011, 14:40:50 wysłana przez Gunses »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #121 dnia: 23 Maj 2011, 14:46:07 »
Dracon w milczeniu szedł i obserwował mijany krajobraz. Słuchał opowieści Joanny. Wyglądało na to, że ten świat miał niezbyt sielankową historię. Zresztą czy był jakiś, który takiej nie miał? Grupa dotarła w końcu do miasta, zaś przewodniczka zaproponowała piwo. Podobnie jak reszta, Dracon wyraził chęć skosztowania trunku. Nie ma nic lepszego po przedzieraniu się przez moczary, jak kufel dobrego piwa. Jednak perspektywę wyżłopania złocistego napoju oddalił ściekły nosorożec. Nosorożec! To tak jakby nagle krowa spadła z nieba! Dracon obserwował bestię, zastanawiając się jak to to zatrzymać. Przydałaby się mortokineza. Albo zaklęcie Kontroli nad zwierzęciem pomyślał. Zerknął na Gordiana.
- Mistrzu, sądzę że najlepiej byłoby posłużyć się Amarangol. - zaproponował, mając nadzieję ze elf domyśli się o które konkretnie zaklęcie chodzi Draconowi. 

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #121 dnia: 23 Maj 2011, 14:46:07 »

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #122 dnia: 23 Maj 2011, 15:02:05 »
-Nie wiem czy to będzie konieczne, ale w razie czego spróbujemy, nie martw się.- rzekł mag i wbijając kostur w ziemię teleportował się lądując na pędzącej bestii. Wylądował w siodle nosorożca. Posługując się mortokinezą stopniowo przyciągał łeb bestii niżej ziemi, uważając jednocześnie aby zbytnio jej nie skrzywdzić- w końcu mogła i zapewne była to czyjaś własność. Zabieg ten miał trochę przytłumić bestię i skłonić ją do zwolnienia celem uniknięcia zarycia łbem w glebę. Potwór powoli zaczął zwalniać lecz mimo prób nie chciał się zatrzymać. Trzeba było jednak posłużyć się magią. Elf kładąc rękę na jego karku wymruczał zaklęcie kontroli nad zwierzęciem o którym prawdopodobnie myślał Zeleris
-Iposhar Qihuosh Grash, Arashru, Xuelishesh Huxuesh Ilishesh Ilisheshan.- gdy wyrzekł te dracońskie słowa i moc zawładnęła umysłem stworzenia stanowczym i prawdziwie władczym tonem Gordian nakazał mu się zatrzymać. Poskutkowało. Zaczęli zwalniać więc po chwili elf mógł rozproszyć morficzne pęta. Chwilę później istota zatrzymała się elf nakazał jej skręt w stronę drużyny, do której ta podeszła już spokojnym krokiem. Podczas tej niezbyt długiej podróży Gordian mógł obejrzeć szkody, które wyrządził nosorożec. Rozbite stragany i te tumany kurzu i pyły. Istna masakra.
-Prawie jak po szarży krasnoludzkiej kompanii. zaśmiał się klepiąc potwora po rogatym łbie. Zeskakując z siodła chwycił zwierzę za róg i nie puszczając zapytał
-Czyja jest ta maskotka? - dla pewności nie rozpraszał zaklęcia kontroli, tak było bezpieczniej...
« Ostatnia zmiana: 23 Maj 2011, 15:11:09 wysłana przez Gordian »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #123 dnia: 23 Maj 2011, 15:07:26 »
- Teleportować się na grzbiet pędzącego nosorożca... z całym szacunkiem, Mistrzu, ale jesteś jeszcze bardziej popieprzony niż ja. - takimi słowami Zeleris skomentował wyczyn elfa. Co ciekawe ton wypowiedzi nie sugerował że była to obelga. Nie miał negatywnego wydźwięku. Mag przyjrzał się uważniej bestii. Teraz, gdy nie szarżowała, mógł bez problemów dostrzec każdy szczegół jej budowy. Oblizał jęzorem zębiska.
- Byłaby niezła wyżerka, gdyby to się nie uspokoiło... mruknął.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #124 dnia: 23 Maj 2011, 15:13:40 »
-Gdybyś Ty widział czego próbowało się kilkanaście lat temu. -zaśmiał się.
-Moje spotkanie z Rohomorazem to było coś. Dobrze, że nosiłem jeszcze wtedy pancerz.- dodał.
-Mimo wszystko jak będziesz miał okazję zrobić coś takiego spróbuj. Naprawdę przednia zabawa.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #125 dnia: 23 Maj 2011, 15:28:59 »
- Dopisze to do listy tego, co muszę zrobić przed śmiercią. - odparł Flamel. - No ale wciąż nikt nie zgłasza się po tego zwierzaka. Więc może dałoby rade jednak zrobić pieczeń z nosorożca. Do piwa w sam raz. - powiedział, wpatrując się w bestię.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #126 dnia: 23 Maj 2011, 15:33:27 »
-Jak nikt się nie zgłosi to Ci go dam.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #127 dnia: 23 Maj 2011, 16:09:48 »
//I to lubię. Nigdy nie wiadomo co wymyśla gracze ;) A fabułą jest nieliniowa :]

Drzwi karczmy roztwarły się z wielkim hukiem, a w nich stanął ponad dwumetrowy ork. Odziany był w futrzane buty, w zbroi na korpusie i potężnych naramiennikach. Rękawice, będące połączeniem skóry i metalu były wyposażone w ostre kolce. Pod pachą trzymał wielki hełm ozdobiony czarnym pióropuszem. Ork podszedł do drużyny odpinając gruby łańcuch, który miał przy boku. ÂŁańcuchem tym mógł w odpowiedniej chwili trzasnąć niczym biczem. Przy jego posturze? Podszedł
- Dzięki za pomoc - rzucił do drużyny i zarzucając łańcuch na szyję nosorożca pociągnął go za sobą ku rozerwanej zagrodzie. Dookoła słychać były piły i młotki. grupa pracowała na ziemi, a byli tam Wampiry i Ludzie. Zbiwszy nowe drzwiczki zastawili wyrwę w ogrodzeniu. Elfy i Niziołki pomagały zbierać rozrzucone części straganów i ocalały towar. Wszystko oddali właścicielom. Krasnoludy pobrali wymiary straganów i udali się wykonać nowe kramy. Kilka minut później po całym zajściu i bałaganie nie było śladu. Wszyscy skończywszy gawędząc udali się do swych spraw. Joanna podeszła do was przynosząc piwo i butelki wypełnione przejrzystą cieczą
- To dla was - rzekła podając Wampirom - Pokrzepi was... A piwa dla reszty kompanii - po czym spojrzała na niedawną zagraconą uliczkę - Cóż, z nosorożcami nie ma żartów, ale przydatne jak mało które stworzenia.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #128 dnia: 23 Maj 2011, 16:18:18 »
Anv z zaciekawieniem patrzył na zabawę Gordiana. Bowiem na zabawę, pomimo powagi sytuacji mogło to wyglądać. Ujeżdżanie nosorożca to musi być naprawdę coś ekscytującego. Po chwili podszedł do tacki, wziął i piwo i odezwał się do Joanny.
- Powiadasz pani, iż żyją tu draconi? Oryginalna, czerwona odmiana? - zapytał zaciekawiony. Rasa draconów niezmiernie go fascynowała, od zawsze. Po chwili odezwał się do Zelerisa.
- Pieczeń z nosorożca. Wyborny pomysł. - stwierdził rozmyślając o daniu.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #129 dnia: 23 Maj 2011, 16:18:55 »
Elf przyglądał się temu wszystkiemu i rzekł
-Zupełnie jak zaklęcie leczenia rzucone na miasto. W jednej chwili rana zadana niespodziewanym ciosem w drugiej nie ma już śladu po bliźnie. Zaskakujące. Za piwo jednak dziękuję, nie mam w nawyku pijać takich trunków.- dodał z łagodnym uśmiechem.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #130 dnia: 23 Maj 2011, 16:30:50 »
- Joanno, do jakich celów są przydatne nosorożce? W naszym świecie nigdy nie słyszałem, aby ktoś udamawiał takowe stworzenia. - mruknął zza kufla pełnego złocistej cieczy. Siedział wygodnie przed stołem i sączył powoli chmielowy napój. Z radością zreflektował, że piwo jest naprawdę wyśmienite. Po chwili zoczył też butelki z przezroczystą zawartością. Joanna podała je wampirom.
- To dla wampirów? Co to? Z tego co widzę, to chyba nie krew... - uśmiechnął się.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #131 dnia: 23 Maj 2011, 16:42:58 »
Flamel ruszył chętnie, tuż za Anvem, ku tacy z piwem. Wziął jeden z kufli, które stały na tacy i skosztował trunku. Piwo smakowało... no cóż, jak piwo. Może miało nieco inny posmak, niż valfdeńskie. Ale to nie powinno dziwić. Podobnie jak Diomedesa i jego zaciekawił napój dla wampirów.
- Substytut krwi, jak mniemam. Ciekawe rozwiązanie. - powiedział Dracon.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #132 dnia: 23 Maj 2011, 16:58:03 »
- Substytut krwi? - prychnął - Wytworzony z czego? - zapytał kpiąco.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #133 dnia: 23 Maj 2011, 16:58:41 »
- Tak, żyją tutaj Czerwoni. Część z nich przeszło do naszego wymiaru aby tutaj badać Magię i uczyć. I zostali, mają się całkiem nieźle.
- No cóż Gordianie, o gustach się nie dyskutuje, ale aż szkoda, że nie mogę Cię poczęstować czymś godniejszym. Dopiero za bagnami będziemy mogli skosztować wina z winnic Gandriolu.

- Nosorożce to chyba najlepsze zwierzęta pociągowe. Fakt, są dużo wolniejsze od koni i nie latają jak geardezy czy zeyfary, ale na ich wytrzymałości można polegać. Ich gatunek został przywieziony tu jeszcze z waszego świata, z kontynentu. Ale ten, którego widzieliście, nie był pociągowym... On należy do orków i ich Jednostki Specjalnej. Orkowie są najęci do arami przez nasze królestwo, a 300 z nich tworzy właśnie Jednostkę Specjalną, czyli... Okute w zbroje nosorożce, z okutymi rogami i siedzący na nich Orkowie to prawdziwy pogrom na polu bitwy. Orkowie zostali zabrani do wymiaru jako niewolnicy. Część z nich uciekła inna część po wykonaniu swej pracy zyskała wolność i włączona została do społeczeństwa. Ich potomkowie teraz stanowią świetnych wojowników, których siła nie mogła być obojętna dla królestwa - rzekła i napiła się przejrzystej cieczy - Hmm.. Mówisz o tym? To liquidium. Liquidium to odpowiednik waszej hmm.. waszej ogólnie występującej cieczy. U nas jest liquidium. Jest niezbędne dla roślin i zwierząt. Na jego bazie robi się wszelkiego rodzaju trunki i eliksiry. No i odżywia nas, Wampiry. Nie musimy pić krwi - rzekła. Gunses nie czekał dłużej. Złapał za jedną butelkę, otworzył i skosztował. Płyn miał lekko większa gęstość niż woda, był również bardziej chłodny. Jednakże nic innego się nie działo. No, oprócz tego, że w kontakcie z ciałem wampira była natychmiast wchłaniana. Niczym krew... Gunses wypił całą butelkę, spojrzał na Joanne
- To remedium na głód krwi?
- Tak, całkowicie nas to posila i wzmacnia - strażnicy na wieżach zmienili się. Wyłoniły się sylwetki ubranych w lekkie zbroje Wampirów z długimi mieczami przewieszonymi przez plecy. Joanna wyjęła papier i pióro. Pokryła kilka arkuszy równym ładnym pismem. Po czym zapieczętowała i schowała do torby.
- Niedługo ruszamy dalej - rzekła - Jak tylko Sentri wyjrzy zza chmur... - wszyscy już zauważyli że zaczyna świtać. I że żaden z Wampirów w koło nie ma szaty z alfistru.
« Ostatnia zmiana: 23 Maj 2011, 19:09:48 wysłana przez Gunses »

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #134 dnia: 23 Maj 2011, 17:00:53 »
- A co ze słońcem? - zapytał - Przecież jesteście wampirami...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #135 dnia: 23 Maj 2011, 17:10:07 »
- Ah tak - rzekła uśmiechając się wdzięcznie - Zapomniałam. W założeniach, wymiar ten miał być wymiarem ciemności i nocy. Jednakże potrzebowaliśmy ludzi i ich krwi, oni potrzebowali zwierzyny, a ta z kolei roślin. Oni wszyscy potrzebowali światła. W ostatniej chwili nasi praojcowie podjęli decyzję, że potrzebne im światło w wymiarze. Draconi zaproponowali białego karła, jednakże pomysł ten odpadł. Draconi mieli jednak inny pomysł. Mieli we własności wymiar, który był niedokończony. I który nigdy miał nie być dokończony, ze względu na istnienie tam zakazanego portalu. W tym wymiarze była ogólnie występująca ciecz. Jak się okazało, miała identyczne właściwości jak wasza ciecz, jednakże ta nie dość że odżywiał Wampiry to zapewniała im ochronę przed światłem. Ten wymiar wybrali nasi praojcowie i oto tu jesteśmy! Liquidium czyni Wampiry całkowicie odpornymi na działanie słońca. My, Wampiry, nazywamy liquidium płynną nocą. Sentri, nasza gwiazda, nie pali naszego ciała, nie osłabia nas, jesteśmy w pełni sił... Regularnie przyjmowana tworzy stała ochronę przed światłem Sentri.
- Jak długo działa? - zapytał Wampir
- Głód zaspokaja jak krew, na kilka godzin. A właściwości ochronne działają przez jakieś 48 godzin... Wypiłeś całe dwa litry Panie, także możesz być spokojnym.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #136 dnia: 23 Maj 2011, 17:28:27 »
Dracon słuchał,uważnie słów wampirzycy. W końcu przybył tutaj by poznać ten wymiar, a opowieść jego mieszkańca z pewnością to ułatwi. Zmarszczył brwi, słysząc o właściwościach liquidium. I wcale nie był pewny, czy podobają mu się one. gdyby wpadło to w ręce jakiegoś nadto ambitnego i żądnego władzy wampira w ich świecie... no cóż, mogło by być nieciekawie.
- Praktyczne rozwiązanie. - pochwalił Dracon, nie wypowiadając na głos swoich myśli. - I zapewne bardzo wygodne dla wampirów.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #137 dnia: 23 Maj 2011, 18:05:07 »
- Sprytny pomysł, jednak kłopoty mogą się zacząć gdy wspaniałego płynu zabraknie. Chyba że jet on tu na tyle popularny, że znaleźć go można wszędzie. Wszak jego niespodziewany brak, w piękny, słoneczny dzień, może być tragiczne w sutkach. - rzekł zaciekawiony.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #138 dnia: 23 Maj 2011, 18:14:10 »
- Anvarunisie, ten płyn występuje w tym wymiarze w takich ilościach, jak u nas woda... Słuchajże ze zrozumieniem, bo mi wstyd przynosisz braciszku. - zaśmiał się łobuzersko.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #139 dnia: 23 Maj 2011, 18:27:41 »
- U nas wody na pustyni też brak. - mruknął Dracon do Diomedesa. - Więc i tutaj, w pewnych regionach, może brakować tej substancji. - dodał.

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #139 dnia: 23 Maj 2011, 18:27:41 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top