Gordian natomiast poszedł przyjrzeć się ruinom. Klasyk. Piramida z 3 lub czterema piętrami być może podpiwniczona. U szczytu znajdowało się wejście, elf teleportował się do niego i zajrzał do środka. Duże pomieszczenie stanowiące prawdopodobnie jakiś posterunek znajdowało się w nieładzie a właściwie rzecz biorąc w całkowitej rozsypce. Elf przerzucił mortokinezą kilka szpargałów z nadzieją, znalezienie czegoś bardziej interesującego lecz poza spłoszeniem kilku szczurów i pająków nie osiągnął nic. Przeszedł dalej lawirując pomiędzy zalegającym gruzem i śmieciami. pomieszczenie wewnątrz którego znajdował się wielki kamienny stół a właściwie jego resztki, gdyż blat uderzony zapewne jakimś młotem leżał roztrzaskany na posadzce. Z porozrzucanych pergaminów udało mu się odnaleźć jeden, zapisany jakimiś rozkazami, zastosowany szyfr uniemożliwiał odczyt i prawidłową interpretację zdania toteż elf schował zwinięte w rulon rozkazy do torby i poszedł dalej, do niewielkiego... składu na miotły? Tak właśnie takie miejsce przypominało to pomieszczenie małe ciasne i ciemne, rozjaśnione tylko i wyłącznie kryształem kostura mieniącym się jasnobiałą poświatą magicznej mocy zawartej wewnątrz.
Gordian dotknął ściany i zamykając oczy skupił się na tym co znajduje się po drugiej stronie, lekki impuls telekinetyczny uruchomił jedną z cegieł, która będąc przyciskiem odsunęła ścianę otwierając drogę do kolejnego pomieszczenia zakończonego klatką schodową porośniętą pajęczymi sieciami.
W kącie leżał szkielet, niezwykły szkielet. Były to szczątki nieśmiertelnego przyciskającego do piersi księgę. Obok grzbietu starego woluminu wystawał pęknięty drzewiec włóczni, którego grot tkwił w wampirzej piersi.
-Spokoju, przyjacielu.- pożyczył odbierając zmarłemu księgę i wyrywając tkwiącą między żebrami włócznię.
-Dziennik... Poczytamy..- rzekł sam do siebie i podpalił dwie pochodnie po obu stronach schodów. Nie zszedł jednak w dół a wrócił do swoich pozostałych na dole.
-Znalazłem wejście na dół więc jeżeli chcecie możemy iść. Gunsesie mam też jakiś dziennik wampirzy, który jeżeli pozwolisz dostarczę Ci tuż po wyprawie gdyż sam chciałbym go przejrzeć.- rzekł do swoich towarzyszy gdy tylko znalazł się przy ognisku.
'
Proszę Aragornq pięterko przeszukane:*