Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czarcia Pieczara
Anette Du'Monteau:
-Ech Diomedesie...grozę przed czym? Napadną nas złowieszcze ciastka? Czy może krwiożercze filiżanki z herbatą?
Eric:
- ÂŻebyś się czasem nie zdziwił! - zaśmiał się Kruk - Ciekawe czy w ogóle ktoś usłyszał to stukanie, taki gwar w środku...
Hagnar Wildschwein:
Zeyfar, proszę o odpowiedź na PW. Nie jest to moje widzi mi się na tę chwilę, ale ważny punkt wyprawy :)[/u]
//Nim Diomedes skończył zdanie w drzwiach ukazał się człowiek ubrany w czarny, elegancki strój i popatrzył na was. Był troszkę zdziwiony, bo ujrzał wszak trójkę wojowników przed domem, w którym odbywa się właśnie ekskluzywne przyjęcie.
-Słucham panów?- zapytał człowiek.
Eric:
- Czy to dom niejakiego Marcela Kwina? Zostaliśmy zaproszeni na bankiet w celu uzyskania instrukcji pewnego zlecenia, które zostało zlecone Kruczemu Bractwu.
Hagnar Wildschwein:
-Ach, to o waszmościach wspominał pan Kwin. Zapraszam więc do środka, proszę się rozgościć i wziąć udział w uczcie. Jeśli nie gustują państwo w winie, a przyznam, że pan Kwin przyjmie to z bólem na myśl o dzisiejszych beczułkach, to z pewnością jeden z kelnerów usłuży kuflem piwa... - zakończył ze sztucznym uśmiechem człowiek.
-Zapraszam, a ja tymczasem zawiadomię pana Kwina.- dodał, po czym gestem zaprosił do środka samemu czekając na ostatniego z was.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej