- Co nie wyklucza tego, że ktoś mógłby przychylić się do twojej propozycji i człowiek ten wykrwawiłby się nie mówiąc nam nic, a tak krasnolud powinien coś z niego wyciągnąć. Aerandir zwrócił się później do Zeyfara: Trochę ich jest ale powinniśmy się szybko uwinąć. Kiwnął głową do towarzysza i podszedł do trupa, którego on ubił, uwolnił jego nogę spod cielska konia i ciągnął zwłoki po ziemi, aż znalazł kolejnego. Oba trupy przesunął w jedno miejsce. Następnie rozbroił ich, rzucając broń do reszty żelastwa.