-Co do gryzienia nie byłbym tego taki pewny. - powiedziałem i stłumiłem śmiech. A tak ogółem Patty, jak ci się żyje? Trochę minęło od naszego ostatniego spotkania.
Wtedy usłyszałem krzyk komandora.
-Ależ komandorze, to tylko takie sympozjum. To zaledwie jedna ryżówka. Może łyka? - spytałem w nadziei, że to uspokoi Aragorna.