Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia

<< < (19/90) > >>

Hagnar Wildschwein:
-Twoje zdrowie Zeyfarze!- ucieszył się krasnolud, a brzęk zderzających się ze sobą butelek rozszedł się po pochodzie.
-Komandorze...- Domenic skłonił na widok Aragorna, a kiedy jego oczy ujrzały ciągnące za kompanią machiny oblężnicze jego serca rozgrzało się do białości, niczym najwspanialszy i gotowy do kucia metal.

Hagmar:
-Nowicjuszu. Odrzekł Aragorn do Domenica, służbowo acz przyjaźnie.

Anette Du'Monteau:
-Widzę, że sporo tego ze sobą zabrałeś komandorze. Hmm, raport...cóż jak na razie jest spokojnie, z początku było lekkie opóźnienie z wymarszem lecz to z mojej winy. Ach no i niezbyt warta wspomnienia utarczka naszych dwóch znajomych. To chyba wszystko komandorze. - odpowiedziałem posłusznie czekając na reakcje dowódcy.

Hagmar:
-Rozumiem sierżancie, zabrałem to tylko na wszelki wypadek. A któż tym razem zaczął.

Anette Du'Monteau:
-Trudno orzec komandorze...spór był pomiędzy Ocianem, a naszym bratem Domenicem. Ale wydaje mi się, że po tej polemice Ocian nie będzie chciał wdawać się w kolejną dyskusję. Przynajmniej nie prędko.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej