Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Dragosani:
- Po chwałę i złoto! - wrzasnął rozradowany Zeleris. Może jego słowa niezbyt odpowiadały celowi wyprawy, ale kto by na to zwracał uwagę. Młody mag podszedł do jednego z koni. Zwinnie wskoczył na jego grzbiet i nawet przy tym się nie wywalił. Czekał na resztę drużyny.
Vitnir:
Aerandir ruszył w stronę koni, wybrał podobnie jak poprzednio rumaka o ciemnej barwie, by ciemnota szaty się przypasowała. Wampir pogłaskał wierzchowca po grzywie, cichym świstem uspokajając go, po czym wskoczył w siodło. Wybiegł trochę dalej, po czym powiedział do Zeyfara: Obawiam się ze Nikolai nie potrafi przybrać postaci nietoperza, więc latanie odpada.
Mogul:
- Witaj Aerandiru.
Rzekł to i dosiadł karego konia...
Eric:
Diomedesowi szybko udzielił się zapał towarzyszy, więc popędził swojego konia i podjechał blisko wozu, na którym siedzieli Domenic i Zeyfar.
Anette Du'Monteau:
-Jak jednak mówiłem nie możemy czekać, być może uda mu się jakoś dołączyć. Jeśli już wszyscy są gotowi to ruszamy. Naprzód! - zawołałem tak by cała kompania mnie dosłyszała.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej