Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Eric:
Diomedes obrócił się, i ku jego zdumieniu spostrzegł, że szarżowało na niego kolejnych dwóch przeciwników. Ugiął nogi w kolanach i wyprowadził cięcie od prawej strony na poziomie klatki piersiowej. Zbroja przeciwnika obroniła go przed śmiertelnym ciosem, jednakże cios utrudnił mu oddychanie. Diomedes w tym samym czasie musiał zająć się kolejnym przeciwnikiem - rękojeścią miecza uderzył go w podbródek, potem pięścią mocno uderzył go w twarz. Obrócił miecz w dłoni i odciął przeciwnikowi głowę. Potem skierował atak na wojownika, który wcześniej dostał w klatkę piersiową. Mocnym cięciem z góry pozbawił go życia.
Wojownicy zgromadzenia - 17/75
Vitnir:
Aerandir wyskoczył na kolejnego przeciwnika, ten widząc co się dzieje z jego towarzyszami biegł z mieczem w ręku, zahamował gwałtownie obserwując wampira. Ten biegł na niego zataczając półkole, tak zaatakował z wyskoku z prawej strony wojownika. Uciekinier zatrzymał miecz wampira lekko się chwiejąc. Aerandir ponowił atak, wyprowadzając niskie cięcie z prawej strony, wojownik sparował uderzenie kierując miecz nisko opierając o ziemie. Chciał kontratakować w tym momencie co dałoby mu pewność w ugodzeniu wampira, lecz ten nie dał czasu przeciwnikowi i lewą ręką uderzył go w twarz. Uderzenie spowodowało, że wojownik uwolnił spod swego ostrza miecz wampira. Aerandir wykorzystał chwile odsłonięcia przeciwnika i wbił mu miecz w krtań.
Wojownicy zgromadzenia - 16/75
Mogul:
Głupie śmiecie pomyślał Ocian. Bitwa nadal trwała a uciekinierów wciąż przybywało. Niestety nie wiedzieli że śmierć ich tutaj też nastanie... Podbiegł do niego jeden z wojaków. Ocian prawie zaśmiał się na jego słowa : - Kurwa, zejdź mi z drogi jebany śmieciu albo cie zabiję - Chłopak stał niewzruszenie. Machał lekko mieczem. Chłopak ruszył półokręgiem zbliżając się do wojaka. Ten już nie był taki pewny siebie bowiem zauważył że powiedział to do wampira. Chłopak doskoczył do wojaka i pchnął troszkę niżej niż serce. Trafił... Na twarzy uciekiniera widać było teraz strach. Chłopak pchnął miecz głębiej tym samym przybliżając się do niego. Rzekł: -Nie tym razem tchórzu - i wbił swe zęby w jego szyje. ÂŻyciodajna krew wypełniła Ociana tym samym pozbawiając wojaka życie...
15/75
Eric:
Na otwartym polu walki zostało już niewielu przeciwników. Większość pierzchła do lasu, gdzie czekała ich pewna śmierć z ręki wampirów. Jednakże ostały się jednostki, które miały na tyle honoru i determinacji by zostać i bronić fortecy do ostatniej kropli krwi. Takiego właśnie przeciwnika upatrzył Diomedes. Zbliżał się do niego powoli, patrząc przenikliwie w jego oczy z szacunkiem. Uniósł miecz na poziom klatki piersiowej, półkolem okrążając przeciwnika. Początkowo ścierali się spojrzeniami, żaden nie wykonał nawet małego kroczku w przód. Wojownik zgromadzenia nie mogąc już dłużej wytrzymać spojrzenia Diomedesa spuścił wzrok i rzucił się w szarży naprzód. Diomedes zaskoczony tak nagłym atakiem w ostatniej chwili uskoczył, ledwie mijając się z ostrzem przeciwnika. Uderzył mocno na żebra przeciwnika, ten jednak zblokował cios i wykonał kontratak. Diomedesowi udało się odbić broń przeciwnika blokiem i wyprowadzić swoją kontrę. Natarł dwoma poprzecznymi cięciami, które jednak nie zdały się na nic, gdyż wojownik zgromadzenia odskoczył i okrążył Diomedesa. Po chwili rzucił się na niego, ostrzem nacierając na nogi. Mężczyzna uskoczył przed ostrzem i pchnął zgromadzeniowca od tyłu, wyginając mocno nadgarstek. Oczy przeciwnika uciekły ku górze, gdy siarczyście plunął krwią i osunął się na ziemię. Diomedes wyciągnął miecz z truchła i otarł go z krwi.
Wojownicy zgromadzenia - 14/75
Vitnir:
Aerandir rozejrzał się za kolejnym celem, ten biegł jakieś 5 metrów na lewo od niego. Wystartował do niego z mieczem, ten obejrzał się za siebie i przygotował się do walki. Aerandir ponownie zaatakował z wyskoku tym razem na wprost przeciwnika, ten uniknął ciosu, lecz uderzył plecami w drzewo. Teraz nie uciekniesz pomyślał wampir i zaczął okładać przeciwnika raz z lewej raz z prawej, jednak ten wszystko blokował. Uciekinier odepchnął wampira i wyprowadził kontratak, który doprowadził do skrzyżowania mieczy, rozległ się odgłos trących o siebie metali. Wampir usłyszał coś jeszcze, pochylił się zwalniając swoje ostrze z pojedynku i odskoczył na bok. Drugi z uciekinierów chciał pomóc koledze, ugodzić wampira uderzeniem w głowę, lecz jego miecz uderzył w ostrze towarzysza. Zachowanie to zdziwiło wojowników, chwila zdezorientowania kosztowała jednego życie. Ostrze przebiło szyje uciekiniera, tak że jego towarzysz ujrzał tylko zakrwawione ostrze przed sobą. Wampir kopnął zabitego przed siebie, trup uderzył w żyjącego wojownika, który potknął się o wystający korzeń i upadł na ziemie wraz ze swym martwym towarzyszem. Aerandir nie czekając doskoczył koło przeciwnika i przebił jego ciało mieczem.
Wojownicy zgromadzenia - 12/75
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej