Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia

<< < (59/90) > >>

Anette Du'Monteau:
-Dziękuje. - to były na razie ostatnie słowa jakie na razie zostały wypowiedziane w naszym towarzystwie. Każdy milczał.
Dla mnie to jakoś tak dziwacznie brzmi :D ale jeśli to bardziej pasuje, tylko nie zwróć gniewu moich przodków przeciw sobie!

Patty:
- A ja? Znów nie poczęstujesz? - Spytałam z żartobliwym wyrzutem. Do tej pory, po walce, siedziałam sama, teraz jednak postanowiłam dołączyć do kompanii.

Anette Du'Monteau:
-Wydawało mi się, że mówiłem do wszystkich zebranych. Częstuj się Patty, taka dama nie może żyć wyłącznie wodą i ryżówką. - odparłem uśmiechając się. Więc, co u Ciebie? Jak ci się powodzi, opowiadaj. Ja chętnie posłucham.

Patty:
- Wiesz, jest całkiem dobrze - Odparłam nieco lakonicznie i skosztowałam nieco potrawki, smaku jednak nie skomentowałam - A co u ciebie, maurenie?

Anette Du'Monteau:
-Ciągłe zmiany, jak widzisz teraz jestem w Kruczym Bractwie. Jednak pewne zmiany wychodzą na dobre. Ty pewnie też nie narzekasz u sir Meba. Przy okazji, pięknie rozprawiłaś się z tym wojownikiem. Wcześniej nie widziałem żeby kobieta z taką wprawą posługiwała się mieczem. Jestem pod wrażeniem. - odpowiedziałem dodając nutę prawdziwego podziwu do wypowiedzi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej