Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Dragosani:
Mag ujrzał wychodzącego zza skrzyń krasnoluda. Brodacz nie wyglądał na to by był humorze. Flamel spojrzał z uwagą na Domenica.
- Dowiedziałeś się czegoś wartościowego? - zapytał. Mówiąc te słowa wziął jedną z misek i nałożył sobie potrawy mistrza kuchni Zeyfera. Usiadł na jednej ze skrzyń i zaczął jeść bulion. Nie wyglądał przy tym na to, by zasłyszane krzyki torturowanego jeńca specjalnie go przejęły.
Hagnar Wildschwein:
-Komandorze...- zasalutował krasnolud nie zważając na słowa kompanów.
-W forcie mamy 150 bitnego chłopa, silne mury, okopane i fest przygotowane. Wysoki kapłan Fiodor podobnież odpowiada na solidność obrony. Rzekłbym, że kiedy o nim mówił, uciszał się... Bólu wszak większego zaznać już nie mógł.- wyrzekł zimno Domenic. Zmierzył spojrzeniem Zeyfara, a jego oczy nadal ogarniał mrok i głębia czerni.
-Przed snem... powiedział o Angelusie.- zakończył raport syn Zirgina.
-Wampirze!- zawołał jeszcze nim zagłębił się w drewnianej konstrukcji wozu. -Resztę wyczujesz w powietrzu- i rzeczywiście krasnolud nie mylił się.
Stos z nabitym na pal truchłem jeńca prędko zapłonął. Zapach spalenizny ogarnął okolicę.
Mogul:
Wampir schował się do namiotu kładąc się spać. Nie miał już nic innego dziś do roboty.
Anette Du'Monteau:
-Ależ oczywiście Diomedesie, nakładaj sobie ile chcesz. Mam nadzieję, że sprostałem twojemu podniebieniu Flamelu. - spytałem maga z dozą niepewności. Ty też sobie weź Domenicu, po przesłuchaniu przyda Ci się wzmocnienie. Poza tym mówi się, że nie należy kłaść się do snu bez porządnego posiłku.
//: Ciągle mylisz mój nick Drago;d jakiś konkretny powód czy to tak przez omyłkę? :P
Dragosani:
- Zeyfarze, ja wbrew pozorom jestem wiejskim chłopakiem. - zaczął odpowiadać mag. - Więc nie wybrzydzam przy posiłku. Lecz twój bulion, jak na warunki obozowe, jest wyborny. - pochwalił.
Powód jest oczywisty. "Zeyfer" a nie "Zeyfar", gdyż podwójne "e", dodaje twojemu nickowi epickości. No ale skoro chcesz...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej