Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Mogul:
-To co teraz Sir? Sprzątnie się to i wyruszamy? - po chwili przypomniał sobie o świątyni.
-Teraz trzeba wysłać większą świtę. Mag wykorzystał trochę energi a Domenic jest zajęty jeńcem. Co robimy?
Eric:
- Ja proponuję tu przenocować. Może to i niebezpieczne biorąc pod uwagę, to że w każdej chwili możemy zostać napadnięci, ale jeżeli chcemy dokładnie zbadać świątynię to musimy być w pełni sił. Bardziej ciekawi mnie co zrobimy z jeńcem gdy już coś z niego wyciągniemy. Zwyczajnie go zabijemy?
Mogul:
-Ja go zabije. Chcę się nim pożywić. Jeśli pozostali się zgodzą oczywiście - uśmiechnął się pokazując wszystkie zęby...
Hagmar:
-Jeńca czeka niewola, nocujemy tutaj.
Anette Du'Monteau:
Gdy już ciała zostały uprzątnięte na jedno miejsce, a żelazo na drugie odpocząłem chwilę. Potem pofatygowałem się po pochodnie. Zapaliłem ją ostrożnie i rzuciłem na stos trupów. Ciała powoli zajęły się ogniem. Wszystko zrobione, to kto ma teraz ochotę na napar? - zapytałem towarzystwo z wstępującymi we mnie nowymi siłami. Ewentualnie jeśli mamy jakieś suszone warzywa czy mięso mogę spróbować coś ugotować dla nas, co wy na to? - zadałem po raz kolejny pytanie nadal pełny wigoru. Miałem nadzieję, że smród palonych ciał nie odrzuci ich od mojej kuchni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej