Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Hagmar:
-Daj tej ryżówki jak jeszcze masz...
Eric:
- Jestem za! Dawno nie miałem nic w ustach, a jeżeli to kolejny przepis Twojej babuni to bardzo chętnie skosztuję!
- Aragornie, było się wcześniej zgłosić! - zaśmiał się Diomedes - Też poproszę ryżówki, jeśli można!
Mogul:
-Aragorn zgodził się byśmy dokończyli ryżówkę! - uśmiechnął się.
-Mi wystarczy sama krew, niczego jeść nie muszę. - mówiąc to pociągnął łyka z flakonika.
-Ale trunku nie odmówię. - dodał pośpiesznie
Anette Du'Monteau:
-Trzymaj! - zawołałem do Ociana. Każdy po równo niech się napije, będzie sprawiedliwie. A ty Diomedesie choć pomożesz mi wziąć jakiś kocioł. Z pomocą przytarganie kotła nie zabrało nam wiele. Dolałem wody, która została przyniesiona już wcześniej i wrzuciłem trochę suchego prowiantu do garnka o sporych wymiarach. Odpowiednie ilości i kombinacja warzyw i mięsa spokojnie pływała w kadzi. Odpiąłem od pasa mały woreczek, w którym trzymałem zioła. Dosypałem szczyptę tajnej mieszanki i zamieszałem znalezioną chochlą.
-Za chwilę powinno być gotowe, poczekajcie około 5-8min, a potem możecie sobie nakładać. - zakrzyknąłem do towarzyszy zadowolony z siebie.
Mogul:
Zaciekawiony ilością płynu w butelce zatrząsł nią... Potem powąchał jej zapach i pociągnął łyka. Można było uślyszeć coś w rodzaju ahh. Spojrzał jeszcze raz na butelkę i dał ją Aragornowi. Chłopaka dziwiła myśl że tak bardzo lubi trunki nawet pod postacią wampira. Ale nie przeszkadzało mu to...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej