Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Eric:
Diomedes mruknął zawiedziony.
- W takim razie zobaczmy jak sobie radzi Domenic z jeńcem! - krzyknął rozbawiony mężczyzna. Wszedł do obozu i podreptał do krasnoluda.
Anette Du'Monteau:
-Prawda towarzyszu. Ale dowódcy z czymś ważnym by nie wysłali na taką rzeź. Zbierzmy dalej resztę ekwipunku. Teraz zwróciłem się w stronę Aerandira. Twoja siła na pewno się przyda do znoszenia tych ciał. Dziękuje Ci wampirze. - rzuciłem towarzysko.
Mogul:
-Aerandirze. To była specjalna gadka by go przestraszyć. Wiem o tym, i pamiętam jak zostałem przemieniony - uśmiechnął się do Niego. Ruszył w stronę ciał z braku innych zajęć.
Hagmar:
-Diomedesie, nie przeszkadzaj mu...to wymaga skupienia.
Mogul:
- Coś mi tu nie gra Sir Aragornie. Znają nasze położenie. Musimy uważać. Ich jakaś baza musi znajdować się niedaleko. Ten odział był za mały...
Rzekł do Aragorna nosząc ciała.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej