Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia

<< < (50/90) > >>

Hagnar Wildschwein:
-Chcesz się czegoś dowiedzieć czy patrzeć na wątpliwe spełnianie się chłystka?- odparł z wyrzutem Domenic. Bądź co bądź wiedział jak pozyskać nie tylko złoto, ale i informacje.
-Komandorze... Byłbym wdzięczny, gdybym mógł z nim porozmawiać, na osobności rzecz jasna.

Anette Du'Monteau:
-Hehe, Ocian za młody jest. Na Patty również, ale będzie mógł spróbować swoich sił w wyduszaniu z niego informacji jak i reszta wampirów. Chyba, że Zeleris posiadł umiejętność czytania w myślach. Albo nasza dama nauczyła się jakiś ciekawych sztuczek z zakonie.
Czekałem na decyzję komandora z stoickim spokojem.
-Ja tylko go pojmałem, wy już róbcie co chcecie. W niektóre szczegóły pewnie wolałbym nie wnikać. - po chwili przypomniałem sobie o rozkazie Aragorna. Zaraz przyniosę to wiadro. - rzuciłem do Aragorna i w niemal tym samym momencie postawiłem wiadro. Przydałoby się tutaj nieco "posprzątać" nie uważasz komandorze, zostawiać takie pobojowisko? - spytałem oczekując reakcji albo jakiegoś rozkazu.

Eric:
- ÂŻe się sztuczek pewnych nauczyła to nie wątpię... Ale z tego co widzę nasz jeniec już jest w objęciach Domenica. Szczerze mówiąc to współczuję mu z całego serca. A Ocian raczej nic z niego nie wyciśnie, stawiałbym na starszych przedstawicieli rodu wampirów.

Mogul:
-Mam bardzo dobry sposób by przekonać go by zaśpiewał wszystko. - rzekł młodzik

Eric:
- A jakiż to sposób? Postraszysz go wizją świntuszenia? - zakpił Diomedes.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej