Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Hagmar:
-Domenicu jest twój, Yarpen raport!
-Sir, brak strat sir.
Mogul:
Zdając sobie sprawę że jeniec może wszystko słyszeć zaczął grać.
- Diomedesie? Nie pamiętasz że jestem wampirem? Ciekawe jak spodoba się temu wojakowi o taka wizja. Ugryzę go lecz nie zabiję. Na tyle wypiję krwi że nie umrze. Zamieni się w wampira takiego jak ja. Wtedy jak nic nie powie zabije się go. Pamiętaj, jesteśmy przeklęci. Nasza dusza nie zazna po śmierci spokoju...
Eric:
- Oczywiście. Ale sądzę, że to i tak nie będzie sięgać do pięt temu, co zamierza zrobić z jeńcem Domenic. Uwierz mi, sam się już co nieco przekonałeś o tym.
Hagmar:
-Sierżancie, zbierzcie złom i spalcie trupy.
Eric:
Diomedes słysząc rozkaz Aragorna poszedł pomóc Zeyfarowi w jego wykonaniu. Co jak co, ale robota u boku tego człowieka stawała się wręcz zabawą.
- No to cóż Zeyfarze. Bierzmy się do roboty - powiedział i uśmiechnął się przyjacielsko. Może wizja palenia ciał nie była zbyt pocieszna, acz i tak Diomedes był w dobrym humorze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej