Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia

<< < (51/90) > >>

Hagmar:
-Domenicu jest twój, Yarpen raport!
-Sir, brak strat sir.

Mogul:
Zdając sobie sprawę że jeniec może wszystko słyszeć zaczął grać.
- Diomedesie? Nie pamiętasz że jestem wampirem? Ciekawe jak spodoba się temu wojakowi o taka wizja. Ugryzę go lecz nie zabiję. Na tyle wypiję krwi że nie umrze. Zamieni się w wampira takiego jak ja. Wtedy jak nic nie powie zabije się go. Pamiętaj, jesteśmy przeklęci. Nasza dusza nie zazna po śmierci spokoju...

Eric:
- Oczywiście. Ale sądzę, że to i tak nie będzie sięgać do pięt temu, co zamierza zrobić z jeńcem Domenic. Uwierz mi, sam się już co nieco przekonałeś o tym.

Hagmar:
-Sierżancie, zbierzcie złom i spalcie trupy.

Eric:
Diomedes słysząc rozkaz Aragorna poszedł pomóc Zeyfarowi w jego wykonaniu. Co jak co, ale robota u boku tego człowieka stawała się wręcz zabawą.
- No to cóż Zeyfarze. Bierzmy się do roboty - powiedział i uśmiechnął się przyjacielsko. Może wizja palenia ciał nie była zbyt pocieszna, acz i tak Diomedes był w dobrym humorze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej