Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Anette Du'Monteau:
-Z tym tutaj? Wolałbym nie, ki diabeł wie jakie cholerstwo może nosić w sobie. Ale jeśli chcesz oddam ci go na chwilę Diomedesie. Zapewniam, że nikt nie będzie wam przeszkadzał wtedy. - zażartowałem z towarzysza.
Dragosani:
Gdy wrogowie zostali pokonani, Zeleris rozproszył Aurę. Nie chciał tracić niepotrzebnie mocy. Podobnie jak Diomedes, podszedł do jeńca, by się mu przyjrzeć. Ciekawiło go czy coś im wyśpiewa. I jeśli tak, co to będzie.
Hagnar Wildschwein:
-Dajcie mi go... Już ci ja się nim zajmę.- powiedział krasnolud zbliżając się do jeńca, którego dopiero co wyciągnięto z przerażających szponów wampirzej śmierci. Biedak nie wiedział co go czeka.
Eric:
- Widzę, że jednak bitwa nie ostudziła Twojego poczucia humoru towarzyszu! I bardzo dobrze! - ucieszył się Diomedes - Ja tam jestem gotów odstąpić tego tutaj Ocianowi. Niech młodzian skorzysta. Chętny był z tego co widziałem! - uśmiechnął się złośliwie.
Hagmar:
-Piękna "bitwa"...związać mi to ścierwo i niech kto znajdzie wiadro z wodą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej