Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Mogul:
Wampir wziął łyk. Smak był zadowalający, na tyle zadowalający by zbliżyć usta do butelki po kolejny łyk... Lecz usłyszał słowa Patty. Odsunął więc ryżówkę. Skierował ją w stronę damy i spojrzał na Zeyfara pytająco.
ten nie zaprzeczył więc podał trunek Patty patrząc na nią przenikliwie. - Nie gryzę panienko - uśmiechnął sie.
Hagmar:
-Co to do cholery jasnej ciężkiej ma być! To jest wyprawa badawczo militarna a nie pijacka biba kurwa! Baczność!
Anette Du'Monteau:
-Co do gryzienia nie byłbym tego taki pewny. - powiedziałem i stłumiłem śmiech. A tak ogółem Patty, jak ci się żyje? Trochę minęło od naszego ostatniego spotkania.
Wtedy usłyszałem krzyk komandora.
-Ależ komandorze, to tylko takie sympozjum. To zaledwie jedna ryżówka. Może łyka? - spytałem w nadziei, że to uspokoi Aragorna.
Hagmar:
-Sierżancie! Wydałem rozkaz.
Eric:
Diomedes słysząc słowa Aragorna od razu spoważniał. Nie wypił wiele, więc alkohol w żaden sposób na niego nie zadziałał, dlatego też zachowując rozsądek posłuchał słów przywódcy. Przeprosił za całą sytuację i przyznał, że to było od niego silniejsze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej