Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia

<< < (41/90) > >>

Mogul:
Wampir wziął łyk. Smak był zadowalający, na tyle zadowalający by zbliżyć usta do butelki po kolejny łyk... Lecz usłyszał słowa Patty. Odsunął więc ryżówkę. Skierował ją w stronę damy i spojrzał na Zeyfara pytająco.
ten nie zaprzeczył więc podał trunek Patty patrząc na nią przenikliwie. - Nie gryzę panienko - uśmiechnął sie.

Hagmar:
-Co to do cholery jasnej ciężkiej ma być! To jest wyprawa badawczo militarna a nie  pijacka biba kurwa! Baczność!

Anette Du'Monteau:
-Co do gryzienia nie byłbym tego taki pewny. - powiedziałem i stłumiłem śmiech. A tak ogółem Patty, jak ci się żyje? Trochę minęło od naszego ostatniego spotkania.
Wtedy usłyszałem krzyk komandora.
-Ależ komandorze, to tylko takie sympozjum. To zaledwie jedna ryżówka. Może łyka? - spytałem w nadziei, że to uspokoi Aragorna.

Hagmar:
-Sierżancie! Wydałem rozkaz.

Eric:
Diomedes słysząc słowa Aragorna od razu spoważniał. Nie wypił wiele, więc alkohol w żaden sposób na niego nie zadziałał, dlatego też zachowując rozsądek posłuchał słów przywódcy. Przeprosił za całą sytuację i przyznał, że to było od niego silniejsze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej