Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia

<< < (40/90) > >>

Eric:
Diomedes ze zdumieniem spojrzał na Zeyfara. Już drugą osobę uprzejmie pytał czy nie ma ochoty sobie chlusnąć! Pewnie ma nadzieję, że przed osiemnastką alkoholu nie ruszy... Przynajmniej w końcu się przekona o dzisiejszej młodzieży naiwniak jeden... - zaśmiał się w duchu mężczyzna. Znów z trudem powstrzymywał się od śmiechu.

Mogul:
Dziękuje że pytasz. Tak wiem, mam 16 lat ale powiedzmy że życie już dawno dało mi posmakować trunków. Jednak nie tak by się upić. Zastanawiam się jak to na mnie zareaguje jak bym za dużo wypił. Mocny ten trunek? Z chęcią łyka skosztuję. Co to dokładnie jest? - spytał z nieukrywaną ciekawością.

Patty:
- Damy nie poczęstujesz? - Spytałam lekko rozbawiona, pojawiając się nagle przed ogniskiem i siadając naprzeciw Zeyfara - Nie wypada, maurenie.

Anette Du'Monteau:
-Bardzo mocny nie jest, a jak weźmiesz łyk nic Ci się nie stanie. Mistrz Gunses osobiście pija wino, może też i mocniejsze lecz ja go tylko widziałem przy owym winie. Co za tym idzie zdaje mi się, że wampiry mogą normalnie pić. - odrzekłem tłumacząc Ocianowi.
-A ten trunek, który tu akurat mamy to ryżówka, dość specyficzny "napój". - dodałem i przekazałem butelkę.
-Wybacz mi Patty, prawie o Tobie zapomniałem, butelka będzie twoja zaraz po Ocianie, Podobno wymiana śliny jest wręcz zdrowa dla człowieka. Przeciw naszemu młodemu wąpierzowi chyba nic nie masz?

Eric:
- O, gdzież to wcześniej zniknęłaś Panienko? Jakoś nie mogłem Cię nigdzie wypatrzyć! - powiedział również rozbawiony Diomedes. Jego oczy szybko pomknęły na towarzyszkę. Jakoś nie mógł odpędzić się od jej uroku. Zalał się rumieńcem i zdając sobie z tego sprawę wybuchnął śmiechem.
- Czyżbyś zainteresowała się naszymi butelczynowymi perypetiami? - pozwolił sobie zażartować z pewnego 'wypadku'.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej