Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Eric:
- Rozrywka powiadasz... Cóż, na pewno nadarzy się nie jedna okazja do umilenia sobie podróży jak sądzę. Co do cierpliwości to jest ona cechą względną. Czasami potrafię być cierpliwy, a czasami zwyczajnie nie. Ale cóż, przynajmniej będę miał okazję zapoznać się z innymi członkami drużyny. Widzę żeś zaprzyjaźniony z krasnoludem. Oboje należycie do Bractwa Kruków zgadza się?
Anette Du'Monteau:
-Tak, lecz Domenic doszedł nieco później do nas. Ja byłem jednym z pierwszych, którzy wstąpili w szeregi Bractwa. Interesuje cię ono? - zapytałem z ciekawością.
Eric:
- Widzisz, już postanowiłem dołączyć do wampirów... Wasz przywódca nawet zastanawiał się czy nie można by mnie przydzielić i do nich i do waszego Bractwa. Jeżeli byłaby taka możliwość to bez wątpienia bym to zrobił, ale dopiero czas pokaże jak to będzie...
Anette Du'Monteau:
-Hmm wampiry, ostatnio sporo ich się tu roi. Osobiście nie mam nic do mistrza Gunsesa, a wręcz szanuje jego osobę. Po prostu mnie przeraża, że ludzie potrafią odrzucić swoją ludzką naturę tylko ze względu na kilka defektów. Ale nic nie jest doskonałe czyż nie? Nawet bogowie się kłócą, złoszczą i mają swe problemy.
Eric:
- Ja zawsze podziwiałem piękno wampirów... A teraz jeżeli mam możliwość stać się jednym z nich, chcę z tego skorzystać nie bacząc na konsekwencje. Tak jak Ty szanujesz mistrza Gunsesa - ja szanuję waszego mistrza - Aragorna. Zaprawdę wspaniały elf. A jak się wam powodzi w organizacji?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej