Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zemsty smak
Elrond Ñoldor:
- Mi teraz pozostało z ofiary stać się myśliwym. Jednak wiele lat minie dopóty to osiągnę. Ale wówczas będę gotowy...
Mogul:
-I ja również...
Gunses:
//Dojeżdżacze do Efehidionu. Droga do Atusel już dużo mniejsza.
//Przypominam, mamy marantową zimę. Dla Wampirów to jedna długa całomiesięczna noc. Dla innych ras nic się nie zmienia.
Mogul:
-Sądzę że powinniśmy chodź na chwilę zatrzymać się tutaj... Niech konie troszkę odpoczną. Jeśli spotka Nas szczęście to może otrzymamy jakieś pożyteczne wskazówki. Karczma to oczywiście najbardziej odpowiedne miejsce na początek poszukiwań. - Chłopak uśmiechnął się i skierował konia w stronę bram miasta...
Elrond Ñoldor:
// znaczy że dla wampirów w dzień jest ciemno, a dla ludzi jasno O.o
- Tak. Konie muszą odpocząć.
Nieśmiertelni weszli do karczmy "Obieżyświat". Nie zwracając niczyjej uwagi, w taką pogodę karczma była oblegana, zasiedli w jednym kącie zamawiając coś do picia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej