Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zemsty smak

<< < (25/34) > >>

Gunses:
Wyłoniliście się z zarośniętej krzakami i zielskiem pieczary. Zauważyliście las, potężny i bardzo stary bór. Po kobiecie nie było już śladu. Była godzina około 2 w nocy. Kiedy się wyłoniliście powietrze przybrała formę mithrilowego ostrza tuż przed grdyką Ociana. Dalej pojawił się szybko długi trzon włóczni, a później sama osoba wyłoniła się z nicości


(Opis wyglądu poniżej)
- To Wy?! - zapytała Setmre, która zmaterializowała się przed wami. Ubrana była w wysokie elfie buty, obcisłe ale nie krępujące ruchów spodnie i cisny kubraczek. Włosy ciasno związane były przy głowie kilkakrotnie owiniętą wstęgą, tworząc imponujący koński ogon. Swą pięknej roboty mithrilową włócznię zawiesiła na plecach. Odwróciła się w stronę lasu i zaklęła..
- Cholera! Już jej nie dopadnę. Chodźcie, dziewki i tak już nie złapiemy. - rzekła prowadząc między drzewami. Zauważyliście światło bijące zza krzewów, poczuliście dym ogniska - Musimy porozmawiać. A tak w zasadzie - rzekła siadając po turecku, prosto i wręcz nieziemsko pięknie - Co wy do cholery tutaj robicie? Mogłam was zabić... Spóźniłam się, dziewka uciekła, ale słyszałam odgłosy z jamy, myślałam, że to jej krewniacy. Miałam nadzieję, że chociaż tej nocy jakiegoś zabiję, a tu Wy... Skąd się tutaj wzięliście?

Elrond Ñoldor:
- Przez szereg głupich wypadków i naszą nieudolność - odpowiedział Wampir.
- Nie wiem czy wiesz, ale Gunses wysłał nas z misją, abyśmy odnaleźli tego, kto stoi za ostatnimi morderstwami którym zawsze towarzyszy obdzieranie ze skóry. Dotarliśmy tutaj. Biegaliśmy po mieście jak kury bez głów, aż udało nam ściągnąć tego mutanta do tej jaskini... - odpowiedział Nikolai. Miecz włożył z powrotem do pochwy i przybrał pozę stojącego marmurowego posągu.

Gunses:
- Ah - przejęła się Setmre - Gunses na pewno wysyłał mi listy o tym. Jednak od kilku dni nie zaglądam do domu. Patroluję tereny, sprawdzam co się dzieje, zabijam jeśli któregoś z nich napotkam - zrobiła pauzę
- Wiedzie z kim walczycie? Co wiecie o tych, których goniliście, a którzy wam uciekli...

Elrond Ñoldor:
- Jak dotąd natrafiliśmy tylko na tą jedną. Jest piekielnie szybko, szybsza od nas. I bardzo silny. Rzucała nami jak słomianymi kukłami.

Gunses:
- Wiesz kim ona jest? Wiesz za kim gonisz? Z jakim niebezpieczeństwem się mierzysz? - pytała zniecierpliwiona już Setmre, ponieważ Nieśmiertelny nie udzielał konkretnej odpowiedzi...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej