Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zemsty smak

<< < (26/34) > >>

Elrond Ñoldor:
- Nie. Podobno są to mutanty. Ktoś próbuje stwarzać wampiry na własną rękę - więcej nie wiem.

Gunses:
- Mutanty. To nie oddaje całego niebezpieczeństwa... To wampiry. Nie takie jak my. Zdziczałe, pozbawione logicznego myślenia. Więźniowie swej formy i dzikich instynktów. Ktoś spartaczył sprawę przy przemianie. Stwarza ich sztucznie, bez udziału żywego wampira. Wiemy dlaczego. Nasi badacze dowiedli czemu tak się dzieje. Ten ktoś używa ludzi do eksperymentów. Ludzi, którzy takiego eksperymentu nie przeżyją. Ale Elfy... - ściszyła głos do szeptu. Ogień ogniska mile oświetlał wasze twarze. Dawał ciepło i poczucie dawno zapomnianego ludzkiego czucia - Wydaje się nam, że jeśli ktoś przeprowadziłbym ten eksperyment na przedstawicielu Starego Ludu, to stałby się wampirem. Jednakże jak na razie ludzie są jedynymi ofiarami. I dobrze, bo nadal mamy szansę zatrzymać ten proces. Póki nie mają Elfa, póty nie będą mieć wampira, który sam będzie mógł przemieniać.
- Co do mutantów. To choroba Wampiryzmu. Krew, którą mają musi być cholernie stara. Nie wzbogacona Genem Gaii. Przez to ludzie zaczynają chorować. O wampiryźmie mogliście przeczytać w bibliotece naszego sabatu. Ale ostatnio... Znajduje dużo trupów. Właśnie mutantów. Ktoś ich eksterminuje. Jak myślicie, czemu?

Elrond Ñoldor:
- Ktoś poluje na to co i my staramy się wybić? Hmm... Możliwe że komuś po protu zależy na dyskrecji, a biegające po wyspie twory raczej będą wzbudzały podejrzenia. Możliwe że coś mogło pójść nie tak. Mówisz o starej krwi, bardzo starej. Mam dziwne przeczucie, że naszym wrogiem będzie wampir, bardzo stary wampir, albo elf. To nawet tłumaczyło by czemu ofiarami są tylko ludzie, a nie rasy wyższe.

Gunses:
- Bardzo trafne spostrzeżenia Nikolai - rzekła Setmre dorzucając do paleniska - Gunses trafnie Cię ocenił. Gdybyś częściej była taki... Pamiętaj, reprezentujesz jeden z najwyższych urzędów. Ale dość o tym. Tak, ktoś ewidentnie zaciera ślady. Nocą ktoś zabija, by w dzień słońce zniszczyło zwłoki. Nie wiem kto to, ale obrażenia są tak poważne, że aż ja boje się, czy dałabym radę stawić mu czoła. Co do Twojej teorii o starym wampirze czy elfie. Nie chciałabym, aby to była prawda. Druga zdrada w naszej rasie byłaby okropna. Czytaliście o Kaganie? O jego występku? To okrutne... Ale to tłumaczyłoby czemu tylko ludzie są poddawani eksperymentom...

Elrond Ñoldor:
- Tak. Przeszedł na stronę Wilkołaków. A więc co teraz nam pozostaje? Pomożesz nam? Pora zakończyć tą farsę. Gunses się na pewno niecierpliwi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej