Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mądrość i Prawda
Vitnir:
Aerandir zauważył swego wampirzego ojca na czele konwoju, lecz nie chciał mu przerywać w rozmowie, którą toczył, jednak nie wypadało mu nie przywitać kogoś kto dał mu dar wampirzej potęgi. Gdy rozmowa dobiegła końca, wampir wyrównał swego wierzchowca na równi z Władcą Wampirów: Witam- powiedział do Gunsesa zerkając na jego rękę, nietypowy wygląd dłoni zaciekawił Go. Dobrze, że nie jestem tutaj sam wampirem, bo już miałem taką obawę że tak będzie - dodał.
Gunses:
- Witaj Aerandirze - rzekł Gunses. Widząc zaciekawiony wzrok na swej dłoni nie skomentował ani nie wyjaśniał. Każdy z Nieśmiertelnych został poinformowany w Siedzibie Wampirów o tym co się stało. Nie było czego wyjaśniać, lecz Gunses wiedział, że jeśli Aerandir ma jakieś pytania to na pewno je zada
- Aż szkoda, że jest nas tak mało - rzekł do swego Syna - Liczyłem, że więcej Synów mojego Sabatu spotkam w tym orszaku, jednakże ilość przeszła na jakość. Miło mi Cię widzieć. Co u Ciebie, Synu?
Hagnar Wildschwein:
-Mistrz... tfu, mag... tfu, dług... tfu! Gordianie!- zakrzyknął życzliwie krasnolud, który od dłuższej chwili napawał się widokiem świateł majaczących na przesłoniętym cieniem horyzoncie.
-Podjechać bądź łaskaw i rzeknij mi proszę coś ty naszalał i gdzieś bywał przez lat tyle?!- wylewnie, bo i szczerze dodał po chwili wznosząc ręce na widok kompana sprzed lat.
-Ja wszak mówić nie mam co, bom się tyle zmienił co widać... Kilka szram, blizn i skurwysynów na sumieniu...-
Vitnir:
- Mam nadzieje, że uda mi się udowodnić swoją wartość w tej wyprawie - odpowiedział ochoczo, po czym dodał cichszym tonem, ponieważ te słowa mogły pogorszyć wizerunek wampirów: - Ostatnio warto wspomnieć tylko o jednej sprawie... to że zabiłem wampira, który okazał się mordercą jakiego szukała Lady Setmre. Ciekawi mnie tylko jak doszło do niego przemiany, żałuje że ten szaleniec nie odnalazł nas, prawdopodobnie udałoby się nam ujarzmić jego szaleństwo.
Gunses:
- Sprawa ta jest dużo bardziej zawiła...- rzekł Gunses, po czym wstrzymał kompana. Pozwolił aby tym karawany ich wyprzedził. Kiedy zostali sami wznowili jazdę
- To nie jest pierwszy taki przypadek i nie ostatni. Setmre zbadała ruiny, w których znaleźliście tą bestię. Tak, bestię. Nie jest to Wampir przemieniony ku chwale naszej Rasy przez szanowanego Wampira. Setmre twierdzi, że był to produkt manipulacji genetycznych i eksperymentów. Co więcej, Lady przypuszcza, że takich okazów jest więcej. Według nas uciekli z jakiegoś laboratorium. Tak czy owak, nie są to Nasi bracia. To Bękarty i monstra, które mogą zagrozić ludzkości... Ostatnio znowu zabito człowieka z Atusel. Tym razem ciało rozszarpano. Setmre przeprowadziła dochodzenie i sekcje. Były trzy istoty przy ciele. Przyszły i odeszły z lasu. Przypuszczamy, że to kolejni Nowoprzemienieni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej