Tereny Valfden > Dział Wypraw

Poszukiwania vol1.

<< < (2/4) > >>

Mantos:
Mantos również się teleportował po czym wzbił w powietrze i poszybował wzdłuż traktu.

Elrond Ñoldor:
Elf również wzbił się za bratem i szybując obok niego powiedział:
- A u Ciebie to w ogóle co nowego? Dawnośmy się nie widziali, chyba z parę miesięcy. W Podziemiach byłem z wąpierzami...

Mantos:
- Jakbyś nie zauważył to też tak byłem. Ogólnie to po staremu, czyli przeraźliwa nuda...

Elrond Ñoldor:
Elf w locie zauważalnie podrapał się po głowie.
- Fakt. Niemniej jednak najwyraźniej musiałem przysypiać w niektórych jej częściach... Spójrz, tam w dole widzisz? Coś się tli... - elf wskazywał palcem na szary dymek świetnie uwidaczniajacy sie na zielonej połaci lasu. Bracia ze świstem zniżyli lot i wylądowali na sporej gałęzi ogromnego dębu. Poniżej magów w małym obozowisku przybywało sześciu mężczyzn. Dwóch próbowało otworzyć skrzynię, przy czym reszta się przyglądało. Elronda zmartwił fakt że wszyscy byli jednakowi, bez nikogo kto mógłby im przewodzić, a jak świat światem to szubrawscy zawsze mieli swojego przywódcę.
- Zabijmy ich, tylko pamiętaj, jeden ma zostać przy życiu, potrzebujemy informacji...


6X

Bandyna

Ekwipunek:

1. Pałasz bandyty

Nazwa broni: Pałasz bandyty
Ostrość: 6
Wytrzymałość: 5
Typ: jednoręczny
Rodzaj: miecz
Poziom wykonania: II
Opis: Wykuty z 40 sztuk żelaza o zasięgu 0,6 metra, ważący 6kg.

2. Brak

3. Brak

4. Brak

Zbroja:

Nazwa odzienia: Skórzany kaftan
Rodzaj: strój
Wytrzymałość: 2
Ciężar: 2kg
Opis: Wykonany z 20 sztuk wilczej skóry

Umiejętności:

- Walka bronią jednoręczną

Specjalizacje:

- Walka mieczem II

Ataki:

Bronią jednoręczną:

- Klasyczne pchnięcie
- Potężny cios
- Pchnięcie
- Blok z odbiciem
- Blok górny

Atrybuty wyuczane:

- Kondycja
- Hard ciała
- Wytrzymałość na ból
- Rozbrajanie pułapek

Atrybuty rasowe:

- krótkowieczność
- śmiertelność

Mantos:
- Ech... No dobrze, postaram się coś tam zostawić. - odrzekł Mantos i chwycił za swój łuk
Elf celował przez 10 sekund w jednego z dwóch bandytów, którzy próbowali otworzyć skrzynię. Szczęk cięciwy i pocisk mknie do celu. Zanim jego towarzysze spostrzegli co się dzieje, człowiek leżał już martwy na ziemi. Strzała przebiła się przez kark i teraz dumnie sterczała z otwartych ust. Rozbójnicy rozbiegli się we wszystkie strony nie wiedząc skąd nadleciał pocisk. Mantos nie czekając ani chwili chwycił następną strzałę i wycelował w grubego bandytę, któremu krótkie nóżki nie pozwalały na szybki bieg. Elf uważnie śledził jego ruch. W końcu zatrzymał się za jakimś krzakiem, uznając go za bezpieczną kryjówkę. Jednak się mylił. Zakonnik puścił cięciwę, a strzała przebijając się przez krzak ugodziła grubasa w płuco. Ten zaczął kaszleć krwią, by po chwili zastygnąć w bezruchu.
- Twoja kolej - powiedział cicho Mantos klepiąc brata po ramieniu, zarzucił łuk na plecy i wzbił się w powietrze zostawiając bratu pole do popisu

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej