Tereny Valfden > Dział Wypraw

Schowanie serca

<< < (3/5) > >>

Canis:
// Po kiego czorta pisałeś, że napiszesz temat? skoro nie miałeś zamiaru uczynić tego bezpośrednio po zadeklarowaniu się? Nie moja wina, ze nie robisz tego do czego się deklarujesz.

Anv:
 - Dobra to działamy - powiedział sam do siebie wampir. Zniżył lot i postarał się zrównać z jedną z bestii pod postacią nietoperza. Gdy dosięgnął takiej i leciał około metra nad nią, przemienił się w wampira i stosując szybkie cięcie pchnął w nietoperza. Anvarunis dzięki swym zdolnościom akrobatycznym bardzo zwinnie wylądował na ziemi. Nietoperz, widocznie ranny i krwawiący dość nieporadni obniżył lot i na odpowiedniej wysokości przemieni się w panterę, lecząc wszystkie swoje rany. Anvarunis korzystając z sytuacji stał się niewidzialny i zniknął z oczu wszystkim bestiom które jeszcze chwilę temu były gotowe mordować. Wampir podszedł najbliżej jak mógł, najciszej jak mógł do nowo przemienionej pantery. gdy był na wystarczającej odległości wykonał potężne pchnięcie w jej bok. Bestia z zatwardziałością machnęła obok łapą, gdyż teraz wampir był już w pełni widzialny. Po chwili wykonała skok w tył i szykowała sie do ataku. W tej samej chwili inna z bestii pod postacią pantery postanowiła zaatakować z zaskoczenia zapewne w celu rozszarpania. Anvarunis dzięki zmysłom wyczuł zagrożenie i schylił się błyskawicznie najniżej jak tylko mógł. To jednak nie zapewniło mu bezpieczeństwa. Bestia lecąc nad wampirem przejechała pazurami po jego plecach wywołując, może nie głębokie, ale jednak dotkliwe rany. Anv dość szybko spostrzegł że ta sama bestia szykuje sie do kolejnego, bardzo podobnego ataku. Tym razem w tej samej chwili gdy bestia wyskoczyła Anv niemal położył się na ziemi i wyciągnął pionowo miecz. Bestia z ogromną prędkością nabiła się na niego rozpruwając sobie wzdłuż cały brzuch. Gdy wylądowała Anv szybko i sprawnie odciął jej głowę. W momencie gdy Anvarunis był pochylony odcinając jej głowę bestia zraniona wcześniej ruszyła na wampira. Gdy wykonywała uwielbiany przez nie skok na plecy przeciwnika, Anvarunis powiadomiony odpowiednio wcześniej przez zmysły wsunął miecz między ramię a tułów. Bestia nie zauważyła cieniutkiej klingi i zgrabnie wpakował się plecy wampir tym samym przebijając siebie. Anvarunis wyprostował się i uśmiercił bestię.
teraz pozostało tylko 3. Jedna jako pantera i dwa nietoperze. Nagle dwa pozostałe nietoperze zaczęły krążyć wokół wampira, utrudniając Anvarunisowi skupienie się na walce z panterą. ta dość sprawnie podbiegła do niego i wykonała atak łapą. Wampir ledwo zdążył odsunąć nogi. Wymienił spojrzenia z oponentem. Nagle bestia ponowiła atak łapą. teraz jednak wampir był przygotowany. Podskoczył lekko w górę aby uniknąć ciosu i wykonał cięcie mieczem, pozbawiając bestię kończyny. Ta zachwiała się, straciła równowagę i upadła na chwilę. Dla wampira była to szansa jaka mgła się nie powtórzyć. Szybkim ciosem wpakował miecz w czaszkę leżącej bestii, rozłupując ją.
Przemiana w nietoperza; Klasyczne pchnięcie; Chwilowa niewidzialność; Potężny cios; Klasyczne pchnięcie; Pchnięcie w tył; Klasyczne Pchnięcie
Pozostało 2 bestie malara (nietoperze)

Canis:
no niech będzie... udało ci się je zabić...

Anv:
Anvarunis skupił się na podgryzających go nietoperzach. Szybkim ruchem zaatakował jednego z nich. Ten celnie trafiony opadł na ziemię, niemal martwy. Szybko jednak zmienił postać na kształt rosomaka. W tej formie był najgroźniejszym przeciwnikiem. Anvarunis wiedział, że nie morze dopuścić do złapania się zębami. Gdy bardzo sprawnie i szybko bestia podbiegł Anvarunis ledwo zdążył wykonać blok górny, gdyż bestia swą masą powaliła go na ziemię. Wampir kontynuował blok górny dzięki czemu pomagając sobie nogami mógł przerzucić ją za siebie. Gdy Anv wstał rosomak znów zaatakował. Wampirowi udało się jednak wykonać szybszy atak i przeciął mieczem atakującą łapę bestii, nie odcinając jej jednak. W tej samej chwili ostatni nietoperz także zmienił formę na rosomaka. Anvarunis nie mógł doprowadzić do zwarcia. Błyskawicznie teleportował się za bestię, która przed chwilą się przemieniła i wbił miecz w jej tułów. Ta wiła się z bólu. Anv dociskał ją jednak mieczem. Błyskawicznym ruchem dobył drugiego ostrza i wciąż dociskając drugą ręką pozbawił ją głowy. W przeciągu chwili bestia którą Anv zostawił zranioną, biegła ku niemu i wykonała skok. Anvarunis niemal desperacko, jednak z odpowiednią siłą wystawił miecz prosto przed siebie, równolegle do ziemi. Bestia nabiła się na ostrze. Wampir sprawnym ruchem opuścił miecz i zrucił bestię , która upadła brzuchem do góry. Korzystając z okazji Anv wbił miecz w dolną część czaszki kierując miecz od gardła w jej głąb, co spowodowało śmierć bestii.
Anvarunis wyczerpany długą walką, sięgnął po butelkę z krwią i wypił kilka dużych łyków. Po zregenerowaniu sił zmienił się w nietoperza i ruszył dalej na północ.
Klasyczne Pchnięcie; blok górny; klasyczne pchnięcie; Teleportacja; Potężny cios; Atak lewostronny; Potężny cios; Potężny cios

Sado:
Więc Dracon udał się poza miasto. Wyszedł bramą, aktualnie zrujnowaną, i zaczął kierować się ścieżką, o ile jakaś była. Trzymając ciągle dłoń na rękojeści miecza, wpatrywał się wokół, chociażby w poszukiwaniu canisowych roślinek lub jakiś zwierzątek.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej