Tereny Valfden > Dział Wypraw

Schowanie serca

<< < (4/5) > >>

Canis:
Sado: Nie jesteś zbytnio zaznajomiony z roślinkami, to i nie rozróżniasz tych, które mogłyby być dla caniska istotnych... jeśli chodzi o zwierzęta, sam wydedukowałeś, ze zwierzęta uciekły od miasta... natomiast poczułeś, ze coś biegnie przez wysokie trawy... od ciebie...

Anv: doleciałeś do chatki... nieco rozlatującej się, ale chatki, z pewnością opuszczonej...

Wyszedłem przed krypę i przypomniałem sobie nazwę, rodu, formę zaklęcia, które otwiera i zarazem krypty zamyka,

- "Corvinius"

ziemia lekko drgnęła i usłyszałem, że kolejno wszystkie bramy wewnątrz krypty zamykają się, na koniec zamknęło się samo wejście...

- ładnie... teraz poszukam roślinek...

Powiedziałem i obkrązyłem grobowiec w poszukiwaniu mortheonu, gdy znalazłem, zacząłem zbierać roślinki...

Sado:
Dracon wyciągnął szybko miecz z pochwy i machnął parę razy skrzydłami, przechylając sie do tyłu, by odlecieć zarazem w górę i trochędo tyłu. Jednocześnie zaczął kumulować energię magiczną w lewej dłoni, by być gotów rzucić zaklęcie.

Canis:
zebrałem 300 szt. Mortheonu, poszedłem szukać lnu...

Sado, zobaczyłeś że ucieka od twojej strony czarnoskóra, długowłosa kobieta trzymająca zawiniątko w dłoniach...

Sado:
Dracon machnął potężnie skrzydłami w pogoni za kobietą. W locie schował szybko miecz i skupił się głównei na energii magicznej.
- Iaish Huosh Ipish Aresh Xuash - wypowiedział szybko formułę zkalęcia pirokinezy, celując we włosy kobiety, wiedząc, że te momentalnie zajmą się ogniem.

Canis:
Sado: bez energii magicznej zaklęcie nie zadziałało...

znalazłem poletko z lnem, zacząłem zbierać...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej