Tereny Valfden > Dział Wypraw
W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
Hagnar Wildschwein:
Puszczony z magicznych objęć krasnolud sapał ciężko.
-Najważniejsze jest pierdolnięcie! To nic, że giną ludzie i inne stworzenia!- odrzekł Mantosowi. Kiedy jego wzrok opadł na wampirzycę wspominającą w transie o kochanku. Nie wiedział czym, ale sam chciał naładować się podobnym świństwem, by takie ballady opowiadać wspaniałym napotkanym przedstawicielkom krasnoludzkiej krwi.
-Pozwólcie, że zapytam... Gdzie my kurwa jesteśmy?- zapytał jak zwykle taktownie krasnolud.
Elrond Ñoldor:
Elf instynktownie starał się przytrzymać mdlejącą wampirzycę...
Gunses:
Wrota drgnęły i zaczęły się doztwierać w naszą stronę. Przez powstałą szczelinę uderzyło w nas mile chłodne, rzeźkie powietrze. Drzwi uchylały się wolno, jakoby z czcią. Setmre która zdążyła się podnieść, podtrzymując się ramienia Elronda spojrzała na Gunsesa i rzekła
- W końcu dotarłeś tutaj
Po wielu latach dowiesz się prawdy
Króra spoczywa daleko gdzieś przed tobą
Na samym dnie przeznaczenia góry
Niewidomy przemierzasz zakamarki istnienia
Patrząc tylko na umarłe gwiazdy
Jutro znowu wstaną twoje oczy
Takie same lecz tak bardzo inne
Drzwi otworzyły się na oścież. Przed nami ukazała się czerń. ÂŚwiatło poratlu opromieniało schody które prowadziły w dół. Schody pałacowe, wykonane nie dla panów, nie dla hrabiów ani dla diuków. Schody wykonane dla królów...
Mantos:
- Mniej gadania, więcej chodzenia po schodach krasnoludzie! - rzekł elf - Pewnie jesteśmy już blisko, prowadź Guciu
Hagnar Wildschwein:
-Wszystko jasne mości długouchy, liczyłem jednak na przywitanie pintą piwa i pieczystym, nie zaś królewskimi purpurami i puchami... Nie powiem jednak, że nie miło mi się robi teraz na pustym bądź co bądź bandziochu- powiedział krasnolud czule spoglądając na portal. Zaciągnął pas, poprawił rękawice i strząsnął kurz z hełmu trzymanego pod pachą. Topór spokojnie powiewał zamocowany na specyficznej żabce, kusza majestatycznie trzymała fason na plecach, a broda przypominała zmierzwiony, leśny poranek.
-Ruszajmy- dodał podrapawszy się wcześniej po policzku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej