Tereny Valfden > Dział Wypraw

Po krew II

<< < (11/14) > >>

Gunses:
- Wierze w ciebie Elfie - rzekłem do Gordiana - Jesteś Elfem, miotasz strzały najlepiej. A tymczasem chodźmy Synu. Czas się zabawić. Ty górą, ja dołem... - rzekłem do Siriusa, po czym stałem sie niewidzialny i delikatnie jak wiatr podbiegłem do środkowego z bandytów. Czekałem na ruch swego Potomka Krwi.

Sirius:
-Skupiając swoją uwagę na chwilę, młody wampir zmienił się w wampira, po czym odleciał na drzewko rosnące za strażnikiem. Zmienił się w wampira, po czym lekko zeskoczył na ziemię i stał się niewidzialny. Szybko podbiegając do strażnika stojącego najbardziej na prawo i trzymał ręce tuż obok szyi strażnika. Spojrzał na swego ojca i mentora, i szukał jego wzroku, by być pewnym, że już można zabijać...

Gunses:
//Przeciez ty mnie nie widzisz... O_O

Gunses jednym syzbkim ruchem zarzucił prawą dłoń na ustra strażnika, lewą rękę zarzuciał na jego klatkę piersiową i wykorzystując swą nadprzyrodzoną silę skręcił kark bandycie.

Sirius:
Wampir, lekko łapiąc za krtań strażnika, drugą dłoń oparł o jego usta. Jednym szybkim ruchem wbił palce w krtań strażnika... Po czym mocno pociągnął głowę w lewo. Rozległ się paskudny trzask i ciało strażnika zwiotczało..

Gordian Morii:
Bandyta powoli osunął się na ziemię. Elf nie czekał i zwolnił uścisk palców. Strzała wymknęła się i poszybowała prosto w czoło niczego nie świadomego strażnika. Złoty grot z impetem uderzył w głowę przebijając czaszkę. Strzała utkwiła w głowie nieszczęśnika i ten bez najmniejszego jęku upadł w przewidziane przez elfa miejsce. Gordian złapał za kolejną strzałę i wyszedł z ukrycia patrząc na ostatniego ze strażników, którego powinien sprzątnąć już Sirius. Elf miał dobre przeczucie i również ten człowiek zachwiał się. Wampiry ułożyły ciała w jednym miejscu. Gordian szybko i cicho obejrzał ofiarę swojego ataku. Leżał nienaruszony z grymasem bólu na twarzy. Strzała nie weszła nawet do połowy, toteż nie przeszła na wylot a utkwiła na tylnej ściance puszki czaszkowej. Gordian poderżnął mu gardło i złapał do trzech butelek uciekający z ciała czerwony płyn. -Siriusie weź zniknij na chwilę i zerknij przez bramę co dzieje się tam w obozie. Ja szybko skończę z waszymi póki są jeszcze ciepli.- szepnął elf i rozciął gardła bandytom. Kolejne 6 butelek było pełne.
Walka łukiem IV, Celny strzał, Pozyskiwanie krwi I
Pozyskałem: 3x3=9l ludzkiej krwi
Pozostało: 13-9=4 butelek 1l

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej