Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po krew II
Gunses:
- Hahaha - zaśmiała się gardłowo dziwka - Chcesz informacji? Chyba pomyliłeś mnie z jakimś starym pustelnikiem, który dzień i noc nad księgą stary noc trzyma, aż włos mu zbieleje! Ja mogę ci dać, ale moją dupę! Jeśli byś chciał!
Gunses zauważył niepowodzenie z kupcem. Zadziwiło go. Kupiec powinien strzec swego interesu, martwić się o swój towar i o klientów... Właśnie! A może kupiec handluje z szajką przestępców? Ee.. Mało prawdopodobne. Gunses wstał i ruszył w stronę osiłka, najemnika do brudnej roboty. Usiadł przy stoliku bokiem, nie obdarzając człowieka nawet spojrzeniem.
- Co wiesz o szajce bandytów którzy są w okolicy? - rzekł bez ogródek. Rębacza, taka szczerość wprowadziła w osłupienie. Jednak już po chwili znów zajął się piciem piwa z kufla. Wampir spojrzał na mężczyznę swymi oczyma, w których było tyle zimna i nienawiści, że strach było weń spojrzeć...
- Jest tu banda. Siedzi gdzieś w lesie, na polanie. Jest tam jakiś stary kamienny krąg. Więcej nie wiem - rzekł mężczyzna
- Dziękuje... - rzekłem i odszedłem do swojego stolika przy którym kilku z gości karczmy oglądało moje miecze w dość jednoznacznych zamiarach.
Gordian Morii:
Czyli nie dowiem się niczego. Trudno skoro elfi pieniądz śmierdzi. Bywaj.- rzekł elf i oddalił się od stolika. Widział też oddalającego się Gunsesa od stolika osiłka więc skierował się do siedzącego włóczęgi. Uprzednio ze stołu stojącego w kącie zgarnął kufel piwa. -Witaj przyjacielu. Proszę wypij moje zdrowie.- elf podał kufel człowiekowi- Wiem z pewnych źródeł, że w pobliżu grasuje tutaj szajka bandytów. Musze ich odnaleźć. A ty wyglądasz na kogoś kto dużo słyszał. Trzeba mi wiedzieć gdzie mają teraz obóz.- rzekł - Za dobre informacje dobrze płacę.
Gunses:
Dziad rozejrzał się po karczmie, skinął na ciebie
- Nachyj się, powiem ci na ucho...
Gordian Morii:
Elf oparł się delikatnie na ramieniu patrząc w oczy człowieka -Mów, słucham. Ostrzegam jednak przed kłamstwem.- po czym zamilkł w oczekiwaniu na odpowiedź.
Gunses:
- Wypier... dalaj mi stąd... - wyszeptał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej