Tereny Valfden > Dział Wypraw

Po krew II

<< < (4/14) > >>

Gunses:
Karczmarz podniósł sztylecik i delikatnie acz stanowczo wbił go w blat stołu. Po czym powiedział.
- Jest w okolicach pewne miejsce. Ale nie wiem gdzie to jest i nie chce wiedzieć. Takie informacje są niebezpieczne - rzekł i odszedł do szynkwasu...
- To chyba go wystraszyliśmy - rzekł Gunses, gdy tylko karczmarz się oddalił - Podczas twej rozmowy, zauważyłem, że są tutaj cztery osoby, które siedzą same. Pytać się kilku osobowej grupy o tak delikatne sprawy było by ryzykowane. Ale te osoby... Hm?

Gordian Morii:
-Wystraszyliśmy? Dziwne... Czy pytanie o niebezpieczne dukty to aż taki powód do strachu? Ehh dobra spróbujmy z tamtymi.- rzekł elf wyrywając sztylet z blatu stołu. Przetarł stalową klingę o pozostawioną przez uchodzącego w pośpiechu karczmarza szmatę i schował go za cholewkę buta. Wstał i podszedł do innego ze stolików. -Witam szanownego pana. Można się dosiąść? Chciałbym się poradzić.

Gunses:
- Trafiłeś na pijanego w trupa - zawołał Gunses - Może przyjdziesz tutaj i zapytasz się kto mnie zainteresował?

Gordian Morii:
Elf wrócił do stolika i zasiadł ponownie na swoim miejscu. -No więc jak? Którzy to Ci "ciekawsi"?- zapytał elf- A może zresztą ty byś pogadał z nimi? Bo ja mam dzisiaj jakoś pecha. Karczmarz się mnie boi, potem trafiłem na pijaka.

Gunses:
- Zapewne i mi nic nie powiedzą. Zresztą to by było dla mnie upokarzające - uśmiechnął się wampir przez zaciśnięte usta - Więc ty próbuj! Siedzi sobie tam pewien łachmyta. Włóczęga jak się patrzy, zapewne ma więcej w kożuchu pcheł niż na jakimś kundlu. Kto wie, co on może wiedzieć... Kolejna osoba to osiłek. Widzisz tamtego drągala? On mi wygląda na najemnika do brudnej roboty, a tacy lubią bratać się z podobną hołotą. Jest jeszcze dziwka i kupczyk. Na pewno o czymś słyszeli... Ja pije, ty pytasz... Gospodarzu! Dwa mocne piwa do mnie!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej