Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Ruin

<< < (8/58) > >>

Sado:
Ipush Grash, Osh Isarishash - dracon wypowiedział na głos formułę zaklęcia ognistej kuli i uformował ją nad lewą dłonią, którą uniósł do góry, sprawiając, by ogień oświetlił wszystko dookoła. Prawą ręką sięgnął po miecz.
- Te stwory są podatne na światło... zobaczymy jak zareagują...

Patty:
Nif przyłożył szybkim ruchem kuszę do ramienia i wystrzelił w nadchodzącą bestię. Nie patrząc, gdzie trafił, odrzucił broń i skoczył w górę, łapiąc się obiema rękami grubej gałęzi. Podciągnął się, stając na niej pewnie. Sięgnął na plecy, dotykając rękojeści miecza. Dobył go, zeskakując. Skierował ostrze w dół, które wbiło się w cielsko Rotisha, pozbawiając go życia. Wyszarpnął oręż, rzucając się na następnego potwora. Wyprowadził serię szybkich ciosów, uderzył potężnie z góry i odwrócił się na pięcie, tnąc z tyłu. Zranił dość poważnie obie bestie. Uchylił się przed atakiem rannego Rotisha i uderzył w szyję, na odlew. Martwy stwór zwalił się na bok, popiskując cicho. Wampir ponownie obrócił się, szybkim cięciem dorzynając kolejnego Rotisha.
[Walka mieczem V, piruet, klasyczne pchnięcie, potężny cios]

Rotishe: 13/16

Gordian Morii:
Elf momentalnie uniósł łuk celując w pierwszego lepszego owada, który z zaskakującą prędkością zbliżał się do grupy wojowników. Elf potężnie naciągnął cięciwę i wypuścił strzałę wprost w długa szyję Rotish'ego. Strzała zasyczała w powietrzu, po czym rozorała szyję owada wpijając się w niezbyt twardy pancerz tuż obok niej. Trucizna zaczęła działać bardzo szybko i owad bardzo szybko zaczął zostawać w tyle by wreszcie paść. Elf szybko złapał za kolejny pocisk i nie przymierzając długo posłał żelazną strzałę w kolejnego z owadów. Trafił lecz nie ranił śmiertelnie, gdyż Rotish ze strzałą wbitą głęboko w ciało dalej biegła w jego stronę. Gordian odrzucił łuk i złapał za miecz. Ranny owad już był przy nim starając się uderzyć w elfa. Gordian zablokował i odbił łapę owada, po czym sam potężnie uderzył w miejsce gdzie znajdował się staw odcinając prawą łapę owada. Rotish złapał miecz elfa zębami i próbował wyrwać go z jego ręki, lecz elf nie pozwolił na to łapiąc druga ręką za sztylet i wbijając go prosto w głowę owada. Potwór z piskiem puścił miecz, co pozwoliło elfowi na szybkie poprzeczne cięcie odcinające cały łeb od korpusu.
Walka łukiem IV, Mistrzowski łuk, celny strzał, Potężny strzał, Walka mieczem IV, Kobra, Błok z odbiciem, Potężny cios, Blok górny, Klasyczne pchnięcie(lewo), Walka sztyletem III
11/16

Sirius:
ÂŁowca dokładnie przypatrzył się owadom i próbował znaleźć ich słaby punkt. Gdy usłyszał, że są wrażliwe na światło, nie zawahał się ani minuty dłużej i wycelował swój naładowany żelazną zatrutą strzałą prosto w ślepie bestii, która kołysząc się podchodziła do elfa. Przez dziesięć długich sekund dwaj mistrzowie w swoim fachu wpatrywali się w siebie. Aż jeden z nich nie mógł. Strzała zasyczała w powietrzu, głęboko wpijając się w oko potwora. Wiedząc, iż te stwory nie są odporne na truciznę, przestał zwracać uwagę na postrzelonego owada, który miotał się w agonii... Sirius, by lepiej ocenić sytuację pola bitwy lekko wdrapał się na drzewo...
________________________________________________________
Walka łukiem IV, Mistrzowski łuk, celny strzał

Gunses:
//Sado. Światło zadziałało na Rotishe, teraz unikają go kryjąc się w krzakach. Co jakiś czas któryś z nich wyskakuje i atakuje was.
//Sirius, niestety nie wdrapałeś się na drzewo. Gałęzie są kilka metrów nad tobą, więc nie uda ci się do nich nawet doskoczyć. Nifowi się udało ;]
//Hm.. Widzę, że nie umiecie określać liczby potworów. Np. 3/12
Liczba martwych besti -> 3/12 <- Ogólna liczba bestii.

//6/16

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej