Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Ruin
Sirius:
ÂŚwietnie, jeszcze dziesiątka-wyszeptał elf- Zobaczymy, czy wasze szyjki, kurwa wasza mać, są na tyle wytrzymałe, aby ochronić was przed tym- to mówiąc, elf przykucnął przy drzewie, i przytrzymując w zębach strzałę, inną zaczął zakładać na cięciwę. Spokojnym wzrokiem patrzył na krzaki, które trzęsły się, jakby grasowało tam stado królików...
Cierpliwość popłaciła. W pewnym momencie jeden z rotiszów wyskoczył z chaszczy i niezgrabnie ruszył na towarzyszy Siriusa, wydając nieskoordynowane piski. Elf uważnie przypatrywał się,szukając słabych punktów aż w końcu jeden znalazł. Szyja. Nie ociagając się dłużej celnie wymierzył i strzelim w kark potwora. Ten wydarł się, i obrócił w kierunku elfa. Na to czekał. Uważając by się nie ukłuć, elf założył na cięciwę strzałę okraszoną trucizną, po czym spokojnie wycelował i strzelił, tym razem w ślepie bestii. Zelazny grot z obrzydliwym chrzęstem zanurzył się w oku bestii, sprawiając, iż była wyłączona z walki...
__________________________________________
Walka łukiem IV, Mistrzowski łuk, celny strzał, celny strzał
Gunses:
//Ale czmu w oko... Cała szyja to wile mięśni, które są bardzo szybkie. Głową może on machać w najróżniejsze kierunki. CO innego u dołu szyi. Korpu jest wszak mniejwięcej w jednym miejscu.
//Jeśli strzelisz w oko, to nawet patykiem byś zabił, bo oko jest bardzo miękkie, więc nie wiem po co zatruta strzała.
//Co do zatrutych strzał. Trucizna rozchodzi się dość powoli, więc nic wam nie umrze w ciągu 10s, chyba, że będzie to mrówka, lub strzeliście w bardzo czuły punkt - mózg lub serce.
//7/16
Sirius:
Z gąszczu wypadł kolejny potwór.Elf nauczony doświadczeniem przyjrzał sie miejscu, gdzie szyja łączyła się z korpusem, i zauważył tam małe wgłębienie. Zręcznym ruchem wyciągnął srebrne strzały z kołczanu i dokładnie wycelował, po czym wypuścił obydwa pociski prosto w ten malutki punkt...
_________________________________________
Walka łukiem IV, Mistrzowski łuk, celny strzał, Strzał dwoma pociskami
Patty:
Niesamowicie szybka i bardzo ostra kończyna potwora wbiła się w pień tuż obok wampira. Wojownik obrócił się błyskawicznie, odruchowo zadając cięcie. Ostrze śmignęło obok ruchliwej głowy bestii, a ona sama zaatakowała Nifa ciałem. Siła uderzenia wyniosła go na kilkanaście centymetrów w górę i cisnęła w drzewo. Wampir jęknął cicho, upadając na kolana. Przeturlał się z trudem, kiedy ostre zęby Rotisha pędziły mu na spotkanie. Woj wstał szybko, aby zobaczyć skaczącą na niego bestię. Zrobił szybki przewrót pod lecącym potworem, następnie obracając się i tnąc mocno z boku na bok. Nie patrząc na efekty ciął znów, w to samo miejsce. Na ziemię polała się krew stwora, który zapiszczał przeraźliwie. Nif zgiął się w pół pod wpływem dźwięku wydobywającego się z gardła Rotisha. Powodowany bólem stwór zaatakował odnóżem, chcąc przebić wampira na wylot. Z powodu obrażeń nie trafił, narzędzie śmierci przemknęło tuż obok głowy wampira. Wojownik w tym czasie zdążył się otrząsnąć i wyprowadził kombinację ciosów w kierunku Rotisha. Ostrze zostawiło po sobie kilka płytkich nacięć, z których powoli płynęła posoka. Wampir zamachnął się potężnie, zimna stal wgryzła się w skórę potwora. Pozbawione życia cielsko zwaliło się ciężko na ziemię, łamiąc małe gałązki. Nif wyostrzył zmysły, słuchając. Zdołał usłyszeć szelest liści, kiedy rozpędzony stwór wypadł zza krzaków, szarżując wprost na wojownika, zamierzając uderzyć ciałem. Nif obrócił się, jednocześnie unosząc miecz i uderzając. Ostrze wbiło się w pysk potwora, a wampir odskoczył, aby nie zostać zmiażdżony przez ciężkie ciało Rotisha. Stwór zarył w ziemię, a woj podszedł i zabrał miecz. Zniknął, ukrywając się przed wzrokiem przeciwników.
[Walka mieczem V, Ostrze krwi, klasyczne pchnięcie, potężny cios, chwilowa niewidzialność, wyostrzenie zmysłów]
9/16
Gunses:
//Sirius. Zabiłeś bestie. Ja wiem, dużo potworów, ciężko wymyślic dobrego posta, ale po to ja robie wyprayw, abyście nauczyli się pisac i ruszyli wyobraźnie. Jesteście w lesie, jest noc, macie dużo możliwości do popisu.
//10/16
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej